
Przez niektórych zwane cebularzami.
Tradycyjne bułeczki z duszoną cebulą. Te, które jadłam jako dziecko, pochodziły z Podlasia i na podstawie tamtego smaku, opracowałam poniższy przepis. Nie lubię margaryny i praktycznie nie używam jej w mojej kuchni, jednak pamiętam, że moja Babcia dodawała jej do cebularzy, więc i ja to czynię.
Cebulniaczki
Zaczyn:
10 g świeżych drożdży
1 łyżka ciepłego mleka
1 łyżeczka cukru
Ciasto:
60 g margaryny
60 g masła
300 g mąki
1 jajko
1 płaska łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
5-6 łyżek mleka
Farsz:
1/2 kg cebuli
3-4 łyżki oleju słonecznikowego (używam eko lub kujawskiego tłoczonego na zimno)
1 łyżeczka kminku
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka cukru
sól i pieprz do smaku
Farsz:
Cebulę drobno posiekać. Wrzucić na patelnię, dodać olej i przyprawy. Odstawić na pół godziny, następnie powoli podgrzewać - cebula powinna zmięknąć, ale nie może się zbrązowić. Po ok. 10-15 minutach wyłączyć ogień, doprawić solą i pieprzem.
Masło i margarynę połączyć w garnuszku. Stopić na wolnym ogniu i ostudzić.
Zaczyn:
Drożdże pokruszyć do miseczki, zasypać cukrem. Kiedy będą płynne, dodać łyżkę mąki i mleko. Wymieszać, odstawić na 15 minut. Kiedy podwoją swoją objętość połączyć je z pozostałym mlekiem, jajkiem, solą i cukrem. Zagniatać ciasto (można mikserem) powoli wsypując mąkę, na końcu dodać masło.
Powstanie gładkie, lśniące ciasto, o niezbyt luźnej konsystencji.
Z ciasta uformować kulę, którą delikatnie posmarować olejem i przełożyć do miski. Przykryć folią i odstawić na 2 godziny do wyrastania.
Po tym czasie z ciasta formować placuszki z wgłębieniem w środku. Posmarować delikatnie białkiem i wypełniać farszem.
Odstawić do wyrastania na 30 minut, a w teym czasie rozgrzać piekarnik do 200 st C.
Wstawić bułeczki i piec ok. 30 minut. Brzegi i spód powinny być rumiane.
Smacznego!













