2010-01-09

Chleb tostowy





Jasny, pszenny chleb tostowy, który nie wymaga wcześniejszych przygotowań.
Łatwo się go robi, ciasto szybko rośnie, a formowanie bochenka nie przysparza najmniejszych trudności. Pamiętacie sucharki, jakie kiedyś można było kupić i chrupać pod ławką podczas lekcji? Z tego chleba można zrobić identyczne, wystarczy pokroić go na kromki i wrzucić na kilka minut do tostera.


Chleb tostowy
540 g mąki pszennej dowolnej
310-320 g wody
20 g świeżych drożdży (lub łyżeczka suszonych)
czubata łyżka masła
czubata łyżka mleka w proszku
1,5 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki cukru


Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto - najłatwiej to zrobić mikserem.
Kiedy będzie gładkie, przełożyć do miski wysmarowanej olejem roślinnym, przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. godzinę.
Z ciasta uformować podłużny bochenek i przełożyć go do wysmarowanej olejem roślinnym formy keksowej o długości 30 cm.
Wierzch spryskać olejem, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 40-60 minut (ciasto podwoi objętość).
W tym czasie nagrzać piekarnik do 190 st C. Na dno wsypać 1/2 szklanki kostek lodu.
Zdjąć folię, wstawić chleb i piec 30 minut. Jeśli po tym czasie chleb jest rumiany, wyjmujemy go z formy, z powrotem wkładamy do piekarnika i dopiekamy kolejne 10-15 minut.
Chleb jest gotowy, jeśli popukany w spód, wydaje głuchy odgłos.
Po upieczeniu wierzch można delikatnie spryskać wodą i położyć na kuchennej kratce, by ostygł.

Smacznego!

22 komentarze:

Zaytoon pisze...

Na pewno milion razy lepszy niż ten kupny, sklepowy. I przynajmniej wiemy, co jemy. A nie sama chemia, która nadaje chlebowi przydatność do spożycia równą kilku miesiącom...

Pozdrawiam! :)

Ewelosa pisze...

Lisko a ja mam pytanie o robienie zakwasu - mój jest od ponad 12 godzin zrobiony i stoi sobie na kaloryferze ale coś mi się wydaje jkaby wcale nie podrósł. Robię go tak podała u siebie Tatter ale i u Ciebie widzę, na fotoinstrukcji iż podrósł. I teraz tak się zastanawiam czy dalej znim pracowac - pachnie ładnie, wydaje mi się ze pojawaija się bąbelki ale takie malutkie.
I nie wiem co mam z nim dalej zrobić?

serdecznie pozdrawiam

Kuba pisze...

No co Ty?!? Przecież chleb tostowy jest ze sklepu! :-)))
Oczywiście żartuję. Cieszę, się że zamieściłaś przepis - chętnie wypróbuję.
Pozdrawiam!

majana pisze...

Wiesz Lisko, nigdy nie przepadałam za tostowym chlebem, ale Twój wygląda tak, że zjadłabym ochoczo cały bochenek. Naprawdę:)
Piękne zdjęcia, piekny chlebek!

Pozdrawiam Cię ciepło:)
Majana

Joanna pisze...

Lisko, czy myślisz, że mogłabym go zrobić na mące razowej?

kass pisze...

Tostów nie lubię ale sucharki uwielbiam!!! Pozdrawiam ciepło z zasypanego Wrocławia.

Olciaky pisze...

Chleb tpstowy- hmm.. robiłam.
Był niezły.
Ale mój miał w środku jajka:)
Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo ciepło:)

eva pisze...

Pomocy! strasznie mi sie kruszy!

Cezonia pisze...

Dosyć późno do Ciebie trafiłam, a szkoda bo jak widzę ominęło mnie mnóstwo wspaniałych wypieków. Zazdroszczę talentu do pieczenia chlebków i bułek. Pozdrawiam Serdecznie!

Beata Lipov pisze...

Och, sucharki, pamiętam oczywiście. Zainspirowałaś mnie, dziękuję.

Anonimowy pisze...

Zrobilam:) Wygladal jak na zdjeciu. Pyszny, puszysty ale tresciwy, nie nadmuchany jak ze sklepu, ktory mozna zjesc caly na raz... Mimo ze na drugi dzien byl tak samo dobry nie oparlam sie pokusie zrobienia tostow frazncuskich (chlebek maczany w jajku roztrzepanym z mlekiem I smazony na patelni). To byl doskonaly poczatek dnia:) Pozniej bylo jeszcze lepiej- zapach pieczonego chleba na zakwasie wlasnej produkcji:) Dziekuje za ten zapach Droga Lisko:)

Kate pisze...

Pychota!! Dodałam ok 20g siemienia lnianego i 80 mąki kukurydzianej ( pszenna mi się po prostu skończyła ;) ) no i wyszedł piękny, cudny i taaaki pyszny.

KarolinaPe pisze...

Wiem, to chlebek sniadaniowy a moja rodzinka wcinala go przed chwila na kolacje:) Skonczyl sie chlebek polski (to nasz rodzinny faworyt) i trzeba bylo cos szybkiego na kolacje zapodac rodzinie. Ten chleb mam juz sprawdzony i uwielbiaja go moje corki:) Starsza mowi ze to ten delikatny:) I owszem ale takze tresciwy. Najedlismy sie do syta i bedzie jeszcze na sniadanko. W przypadku tostowego sklepowego musialoby dojsc do cudownego rozmnozenia;) Ten natomiast wazy:) Jest pyszny, na drugi dzien takze. Polecam:)

Anonimowy pisze...

Pyszny. Bardzo szybko rośnie. Polecam i dziękuję :-)

Anonimowy pisze...

chleb całkiem dobry, o ładnym wyglądzie i konsystencji po wyrośnięciu. Na drugi dzień też jest dobry, lekko się kruszy, prosty w wykonaniu. Miśka

Anonimowy pisze...

Dziękuję za bloga!! Jest cudny - ma wszystko co uwielbiam: świetne opowieści, recenzje książek nie tylko o jedzeniu, sprawdzone receptury. Ostatnio z wielkim zapałem i smakiem testuję przepisy, nie tylko chleb tostowy. Cały blog czytam dokładnie i z uśmiechem na twarzy, po czym biegnę do kuchni : ) Mąż i córka są z tego zadowoleni. Ja mniej, bo po tych pysznościach waga wzrosła ; ) Pozdrawiam serdecznie. Asia

Anonimowy pisze...

Mam pytanie: czy mleko w proszku mozna zastapic zwyklym mlekiem i jaka iloscia? Nie chce kupowac calego opakowania mleka w proszku, bo wiem, ze go nie bede uzywac, ew. do tego chleba, ale najpierw musze wyprobowac przepis.
Bardzo prosze o odpowiedz.
Magda

Aleayah pisze...

Zrobilam z maki chlebwej i pszennej. Wyszedl pyyyszny-mieki, z chrupaca skorka.Teskno mi bylo za dobrym 'tostowcem' i prosze bardzo, dzieki Tobie, moge sobie upiec dobry, zdrowy i sycacy chleb. Dzieki, pozdrawiam

kwiaciarnia kraków pisze...

fajnie ze nalazlem ta strone.chlebek naprawde pyszny.teraz w sumie zaczalem sie zastanawiac nad tym zeby moze kupic jakas dobra maszyne zeby nie zajmowalo to tyle czasu :)

Lila pisze...

już nie raz robiłam ten chlebek i jest przepyszny i niezawodny - zawsze wychodzi.

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

piekłam ten chlebek już kilkukrotnie .... co jest w nim fajne - to, ze jest pyszny i naprawdę długo świeży:)

Anonimowy pisze...

Świetny przepis, chleb piekę 8 raz, mam pytanie : czy można go piec na zakwasie?, mam w lodówce od 3 miesięcy, jeżeli tak to ile go dać zamiast drożdży?, pozdrawiam