2008-06-18

Biały chleb na zakwasie, łatwy



Latem szukam najprostszych przepisów. Chlebowe epopeje zostawiam na chłodne dni, a teraz staram się piec i gotować tak, by zajęło mi to minimalną ilość czasu. Co nie znaczy, że nie chcę jeść dobrze.
Przedstawiam najprostszy chleb na zakwasie, z dodatkiem drożdży. Nie ma tu ryzyka, że nie wyrośnie albo nie wyjdzie. 100% gwarancja sukcesu. Taki chleb jest dobry na początek, kiedy zaczynamy przygodę z zakwasem, ale też wówczas, kiedy nie mamy czasu na kolejne etapy przygotowań.


Biały chleb na zakwasie


500 g mąki pszennej (najlepiej chlebowej, ale może być dowolna mąka pszenna)
1 płaska łyżeczka soli
300 g wody
8 g świeżych drożdży
150 g zakwasu żytniego


Wszystkie składniki łączymy, najlepiej przy pomocy miksera. Ciasto powinno być dosyć gęste.
Przykrywamy sciereczką i odstawiamy na 2 h.
Następnie przekładamy ciasto do keksówki (o pojemności 1 kg) lub formujemy bochenek albo bułeczki.
Spryskujemy olejem lub oliwą i posypujemy maką.
Odstawiamy do wyrośnięcia na 45-60 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temp. 210 st C i pieczemy chleb ok. 40 minut (bułeczki mniej wiecej 20 minut).

Smacznego!

122 komentarze:

zawszepolka pisze...

I to chyba bedzie moj ulubiony najprostszy chleb na zakwasie;)
pozdrawiam goraco!

margot pisze...

A ja go jutro podam do sałatek ,dla gości
Bo ma być szybko ,pysznie i niazawodnie

mysza pisze...

Dzień dobry Lisko!

Chyba w końcu uporałam się z zakwasem. Co prawda nie uciekał ze słoika ale miał bąbelki. Upiekłam biały chleb na zakwasie i wyszedł całkiem dobry, chociaż nie jestem nim do końca zachwycona. Po pierwsze nie miał tak wspaniałych dziurek jak Twój (od czego to zależy, czy przyczyną mogło być to, ze zbyt wyrósł), a do tego był zdecydowanie ciemniejszy (zastosowałam mąkę chlebową 850)?Odpisz, błagam bo jutro zaczynam piec następny.

mysza pisze...

Lisko!

Mam jeszcze jedną prośbę. Napisz mi jak się stosuje kamień do pieczenia pizzy, bo właśnie zamówiłam go przez internet.Mam piekarnik elektryczny bez nadmuchu.

Anonimowy pisze...

a mój pięknie wyrósł i niby po przekrojeniu ma pełno małych dziurek, ale jak się go dotknie to jest jakby trochę gumowy, środek ani trochę się nie kruszy, nie wiem czy to tak powinno być i co zrobiłam żle

Anonimowy pisze...

Po raz pierwszy upiekłam chleb na zakwasie i mi wyszedł :), a wszystko dzięki Tobie:).Dokładna relacja na GP
Pozdrawiam serdecznie
Bubasio

Anonimowy pisze...

miałaś na myśli drożdże instant, prawda? TomaszPe

Liska pisze...

Chleb nie powinien być gumowy - może zbyt krótko rósł?

Buba - bardzo się cieszę. Widziałam, wygląda super.

Drożdże - miałam na myśli drożdże swieże, nie drożdże suszone instant :)

Pozdrawiam serdecznie!

atina pisze...

Stawiam pierwsze kroki w pieczeniu chleba, szczególnie na zakwasie:-) kilka drożdżowych wypieków mam juz za sobą, ale zakwas jakoś mnie przeraża. Sama nie wiem dlaczego. Może tak sobie wmówiłam:-) Myślę, ze dzięki Twojej stronie i instrukcji z prostym zakwasem przełamie wreszcie swój lęk. Idę nastawić zakwas i zobaczymy co będzie..:-) Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

Liska
namiary na Twojego blogga znalazłem przypadkiem w czasopiśmie mojej żony, podczas wakacji i powiedziałem sobie, że jak wrócimy do domu to spróbuję. I tak też zrobiłem. Początki były trudne, ale się nie poddałem i wczoraj się udało. Wypiekłem pyszny ogromny bochenek chleba.
Pozdrawiam

P.S. Ja też jestem 76, ten najlepszy rocznik :)

adria21 pisze...

Wczoraj wieczorem okazalo sie, ze na rano, na sniadanie nie mamy chleba. Wprawdzie nastawiony zostal zakwas na zytni 80%, ale to nie bedzie na sniadanie. Mysle wiec... zajrze do dwoch blogow, na ktorych na pewno cos znajde. Na jednym z nich znalazlam, u Ciebie Lisko.
Chleb zrobilam na mace pszennej 850, w zwiazku z czym musialam uzyc nieco wiecej wody. Polaczylam skladniki, wlozylam chleb do keksowki i wrzucilam do lodowki. Mysle, zobaczymy, najwyzej na sniadanie beda pancackes ;) Rano zaintrygowana zajrzalam do lodowki - chlebek slicznie podrosl. Ogrzalam go kolo 40 minut w temp. pokojowej i wrzucilam do nagrzanego piekarnika. Wyrosl slicznie, fantazyjnie pekla skorka. Okazal sie pyszny, wilgotny i sprezysty. Swiezy, jeszcze cieply chleb na sniadanie z kozim serem i stopionym maslem. Czegoz chciec wiecej? :)
Dziekuje za przepis.

Aga pisze...

O ludzie... właśnie wyciągnęłam z piekarnika... prawdziwy, normalny (i właśnie przez to wspaniały) chleb!!! Pierwszy który mi się naprawdę udał niemaszynowy chlebuś!! dzięki wielkie za przepis

Liska pisze...

Ago, bardzo się cieszę i witaj w klubie :)

Anonimowy pisze...

Lisko, moja rodzinka narzeka że chlebek czuć drożdżami :-(
Pytanie, dlaczego?
Ratuj, bo już zaczął mi wychodzić!
Ewa

Liska pisze...

Ewo, może on za długo rośnie? Może zmniejszyć ilość drożdży?

Anonimowy pisze...

Lisko zajrzałam na stronę Mirabelki i posiłkowałam się trochę Jej przepisem, a ponieważ mój zakwas ma już ponad miesiąc, to zmniejszyłam ilość drożdży w ogóle i zamieniłam na drożdże instans i wyszedł super!
Pozdrawiam
Ewa

basia.sz pisze...

upiekłam pierwszy w życiu chleb i do tego na zakwasie według Twojego przepisu.wszystkim smakowało :) dziękuje za przepis :)

tusen pisze...

Lisko,
Wielkie dzięki za ten przepis!
Właśnie skosztowałam kromkę chleba, który przed chwilą upiekłam i okazało się, że jest pyszny :)
Trochę się martwiłam, że nie wyjdzie, bo młodziutki, mój pierwszy w życiu zakwas nie wyglądał na specjalnie pracującego, ledwo ciutkę się ruszył i drożdże mogłam dodać tylko instant i to w dodatku "na oko", a tu takie miłe zaskoczenie :)
I ta chrupiąca skórka...
Jeszcze raz serdeczne dzięki.

Anonimowy pisze...

witaj Lisko!
gratuluje strony jest bardzo przyjazna ciepla mozna sie czuc "jak u siebie"; moja przygoda z zakwasem zaczela sie jakies pare tygodni temu i dwa razy mi nie wyszedl az trafilam na Twoja strone i juz wiedzialam jak sie do tego zabrac:)) obecnie jestem po upieczeniu jakichs kilku chlebow i nie zamierzam przestac jest u Ciebie jeszcze kilka przepisow do wyprobowania; chcialam tylko zapytac jak to jest ze bialy latwy na zakwasie wychodzi mi zupelnie inny niz Twoj? jest sporo ciemniejszy (do zakwasu uzywam zytniej zwyklej) a Twoj jest taki bielutki nie mam pojecia dlaczego??
pozdrowienia
melquia

Anonimowy pisze...

Od zawsze mam problemy z miarami i wagami... Prosze, niech ktos mi napisze ile to jest 300g wody i 150 g zakwasu :( Czy to bedzie odpowiednio 300 i 150 ml? Dzieki za pomoc.
PS. Swietna strona :)

Kraina Chichów pisze...

witaj Lisko:)

Czy parujesz piekarnik do tego chleba czy nie ?z tego co widze moj mam dosc dziwny wyglad jakby troche osiadl:/ nie wiem czy to kwestia zaparowania piekarnika, silikonowej formy/ewidentnie mi sie rozłazi na boki podczas pieczenia/ czy tez z mąką jest coś nie tak :/
A miało być tak pięknie.
pozdrawiam

Kraina Chichów pisze...

Wczoraj była 2 próba i chleb wyszedł idealnie:) wprowadzilam male modyfikacje - nie dodawałam drozdzy tylko sam zakwas, dodalam połowę mąkę orkiszową zamiast pszennej i wrzuciłam słonecznika/ chleb bez ziaren to nie chleb;)/ piekłam 10 min w 230C z termoobiegiem i potem 30 w 200C.Piekarnik był delikatnie zaparowany. Wyszedł super.

Liska pisze...

Melquia,

może to kwestia mąki? Czasem ten sam typ mąki z jednego młyna daje nieco inne chleby niż z innego. A jak w smaku?

Anonimie ;-)
Wszystko zależy od tego, jak gęsty jest Twój zakwas. 150 g waży 150 ml wody, a zakwas jest nieco cięższy, więc możesz spróbować użyć jakieś 100-120 ml zakwasu.

Kraino :-)

Ja nie paruję piekarnika. Rozgrzewam do określonej w przepisie temperatury i piekę. Używam różnych foremek. W niektórych silikonowych mi też się rozłazi na boki. Spróbuj może upiec w metalowej. Ja najchętniej piekę chleby w glinianych garnkach.

Tak czy inaczej - cieszę się, że chlebek z orkiszem wyszedł super.

Kraina Chichów pisze...

Już się zastanawiałam czy wszystko z Tobą w porządku :)
Wersje orkiszową upiekłam w metalowej foremce juz 2 razy i za kazdym razem było super - podejrzewam więc silikon o moja porażkę ;)
Co do glinianego garnka to dostane specjalny do chleba od świętego Mikołaja;)próbowałam piec w zwykłym surowym glinianym ale strasznie mi się przyklejał więc chwilowo sobie odpuściłam.

Czy wiesz ,że Mirabelka nazwała Twoim nickiem jeden zytni chlebek ?:) bardzo dobry nota bene :)
pozdrawiam

Liska pisze...

W porządku, w porządku, tylko weekend spdziłam 'w terenie' i teraz próbuję nadrobić zaległości w komentarzach :-)

Z tymi formami silikonowymi to jest tak, że niektóre są z bardzo cienkiego materiału i chleb rozłazi się na boki. A myślę, że w tym surowym garze mogłabyś piec, gdyby się po kilku pieczeniach trochę wypalił. One zawsze na początku zachowują się w ten sam złośliwy sposób i chleby trzeba z nich wyszarpywać ;-) Z tym od Mikołaja na pewno też tak będzie na początku, więc nie zraź się do niego. To naprawdę genialny wynalazek i myślę, że będziesz zadowolona :-)

O Mirabelce wiem - to jest chleb, który wynalazłam w jednej z angielskich książek i po raz pierwszy go opublikowałam na forum, a Mirabelka tak go ochrzciła i już tak zostało. Jedni mają róże o swoim imieniu, inni chleby ;-))

Pozdrawiam ciepło!

Kraina Chichów pisze...

Czyli jsteś kulinarną gwiazdą ;)

Kurcze a miałam nadzieję, że ten specjalny romentopf do chleba będzie grzeczniejszy :D dziekuję za ostrzeżenie będę przygotowana czatować z łopatką i nożem :)

Powiedz proszę czy piekłaś czysteżytnie, ciężkei chleby w glinianym garnku ? czy tylko mieszane i pszenne?

Liska pisze...

Kulinarną na pewno, ale czy gwiazdą, hmn, mam pewne wątpliwości ;-)))

Cuda w nim piekłam. I żytnie z mąki 720 i 2000 też. Na początku wychodziły mi rzeczywiście dosyć ciężkie i czasem gliniaste, ale później mnie polubiły i zaczęły ładnie wyrastać i nie są zbite.
Specjalnie dla Ciebie upiekę w najbliższych dniach 100% żyta, w garze, chcesz? :-)

Kraina Chichów pisze...

Taaaaaaaaaaaak poproszę :D

Słuchaj próbowałaś może chlebów z galerii mokotów- "świat pieczywa "( tuż przy wejsciu na parking podziemny)? Kupiłam ostatnio migdałowy i pomijając, że był gliniasty to mam wrażenie, że dodają karmelu albo jakiegoś barwnika bo był wręcz kakaowy jeśli chodzi o kolor. W każdym razie mi taki ciemny nigdy nie wyszedł nawet żytni razowy z dodaniem melasy :) co u licha za trucizne tam mogli wsypać a niby każą sobie płacić kilkanaście zł za kg..
Zaraziłaś mnie razem z Mirabelką pieczeniem chleba - podałam Wasze strony kilku osobom , porozdawałam też zakwas i przekazałam szaleństwo dalej;)i jest tak jak mówisz wszycy na początku wytrzeszczają oczy jak się zacznie opowiadać o zakwasie;)

Kraina Chichów pisze...

No i zupa marchewkowa wg Twojego przepisu - stale gości na moim stole:P ale tylko z marchewki karotki :) bo ta jest najsłodsza i najbardziej mi smakuje :))Twoj blog czyta się z ogromną przyjemnoscią :) Każdy przepis to perelka :)))no i zainteresowałam się kuchnią wg 5 przemian dzięki Tobie i wybrałam na kurs do dziewczyn :) stosuję się ogólnie do ich zasad / brak nabialu i głownie produkty nieprzetworzone i tubylcze/ i faktycznie nie choruję :) dziękuję Ci za to bardzo :) o tej porze roku miałam już za sobą przynajmniej 1 zapalenie zatok :)))

Liska pisze...

Jejku, zawsze jak czytam i słyszę o rozprzestrzenianiu si chlebowego szaleństwa, uśmiecham się od ucha do ucha. Myślę, że to piękny prezent, jaki możemy sobie dać - taki, który wiele nie kosztuje, a niesie ze sobą jakieś przesłanie.

Znam chleby z Galerii Mokotów - to jest chyba pieczywo z Radzymina. Czasem zdarza mi się tam kupić jakąś bułeczkę, ale bardzo sporadycznie - całe pszenne pieczywo od nich wydaje mi się strasznie suche, a chleby żytnie - gliniaste. Wiele osób zachwyca się tym chlebem, dla mnie on jest niejadalny. I zawsze, ale to zawsze jest tak, że jak sprobują chleba domowego, upada mit pieczywa z Radzymina. Ja nie wierzę, że ono jest jakieś specjalne i tradycyjne. Moja prababcia i babcia piekły chleby tradycyjne i nigdy nie smakowały jak glina, nigdy się tak nie kruszyły.

Co do 5 Przemian - cieszę się bardzo :-) Ja co jakiś czas wracam do tej kuchni, bardzo mi służy. Mój problem polega tylko na umiłowaniu przede wszystkim nabiału, nie potrafię bez niego żyć. No i ciasta... Może jak się wyszaleję kulinarnie, pewnego dnia będę jeść wg zasad medycyny chińskiej, bo bliska jest memu sercu i moim przekonaniom.

Pozdrawiam Cię cieplutko i dziękuję za tyle dobrego :-)

Kraina Chichów pisze...

A za co dziękujesz ?:P należy Ci się :) co prawda wywalą mnie z pracy za grzebanie i zachwycanie się zdjęciami w trakcie pracy ale co tam;)
Fakt, chleb z Galerii był niewyrośnięty i za wilgotny ale to i tak cudo w porównaniu z tym co jest w albercie/carrefur naprzeciwko.

Lepszy chleb jest u mnie w Konstancinie w Starej Papierni ale nie ma to jak chleb z własnego piekarnika :))
Również nie znam osoby, która by nie stwierdziła, że domowy chleb jest najlepszy. Niestety rzadko komu chce się " bawić" a naprawdę warto :)Mam podejrzenia, że dosypują tynku do " normalnych" chlebów i bułek.

Z nabiałem o dziwo nie mam problemów / wcześniej jadłam ogromne ilości/ moim problemem jest uzależnienie od sosu sojowego :)Od kilku lat mam świra na punkcie kuchni chińskiej sama zresztą zamieściłam kilka przepisów na portalu dotyczącym kuchni azjatyckiej.http://www.kuchniachinska.pl/. Niestety sosy są zazwyczaj z soi modyfikowanej ale chwilowo nie mogę się oprzeć :) Ciasta i słodycze " rzuciłam " 2 miesiące temu co nie przeszkadza mi śliniąc się piec dla rodziny :P. Patrzą jak na świra nie rozumiejąc, że przyjemność jest też w samym akcie stworzenia :) Prawda jest też taka, że mnie to niesamowicie relaksuje :) a jak jestem wściekła to robię pierogi z kruchego ciasta z soczewica :)

Z całej kuchni 5 przemian najbardziej podeszła mi kasza jaglana z owocami na śniadanie :) był taki moment że jadłam ją non stop :) Nie sądzę by ktoś kto naprawdę cieszy się smakiem jedzenia mógł stosować diete 5 przemian :)Co najwyzej ogólne wytyczne :)

Mam podejrzenie,że możesz jeszcze kilka lat poszaleć kulinarnie :) długo już tak szalejesz?:)
pozdrawiam serdecznie :)))

Ania pisze...

Witam.
Zrobiłam według Twojego bardzo prostego przepisu zakwas a dziś zrobiłam ten przepyszny chleb, jest to mój pierwszy chleb na zakwasie jest bardzo dobry zapraszam do mnie wstawiłam fotki:) Pozdrawiam Ania

Anonimowy pisze...

Ale sie ciesze !!!Cudowny, prosty i smaczny przepis. Dziurki urocze jak w chlebie prawdziwie zytnim. A co do zakwasu, ktory zrobilam wczoraj wieczorem to rzeczywiscie uciekl mi ze sloja dzisiaj rano po dokarmieniu. Dziekuje LISKO!
Tylko jak bedziesz miala chwilke to prosze podaj mi nazwy maki po angielsku jesli codzi o przepis "Twoj ulubiony" (staropolski).
Dziekuje z gory i pozdrawiam :)))

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie,
Zrobiłam 5 dni temu podany na Pani stronie zakwas. Teraz chciała bym zrobic chlebek na zakwasie i bez drożdzy. ide należy dać zakwasu na kilogram mąki??

Pozdrawiam

etrala pisze...

Przyszłam podziekowac :) Zrobiłam, jestem szczęśliwa i dumna :D Pyszny chlebuś i po moich kilku klapach w końcu mam nadzieję, ze jednak to sie udaje !
Zmodyfikowałam tez ten przepis odpowiednio do diety MM, czyli z samej mąki graham i tez wyszedł ! I jest przepyszny !
Dziekuję mocno i zabiorę sie powoli za resztę przepisów ;)
Pozdrowienia
Ewka

Anonimowy pisze...

chlebek rewelacja:) zrobilam, wyszedł idealny! teraz czekam aż wystygnie :)

Anonimowy pisze...

Witam, od pewnego czasu śledze stronę i piekę różne chlebki. Ten przepis jest rzeczywiscie tak łatwy, że moja 9-letnia siostra dzisiaj zrobiła na kolacje bułki według niego :) (z mała pomocą, ale obiecała że nastepne zrobi na sniadanie sama, i nastawi sobie budzik na 5 w nocy).
Część ciasta wymieszałam z rodzynkami i posiekanymi orzechami włoskimi, część mąki zastapiłam żytnią i wyszły pyszne bułki. Tylko płaskie jakieś.

Dzięki za przepis :) Monika

Anonimowy pisze...

Tydzień temu odważyłam się i nastawiłam zakwas, rósł na zdrowej wodzie źródlanej i mące pełnoziarnistej orkiszowej jak szalony. Twój chlebek upiekłam na mące pełnoziarnistej pszennej typ 1850, wyszedł idealny, chrupiący, pachnący, dzisiaj zamierzam go powtórzyć. Tylko wyrastanie musiałam wydłużyć do 3 godzin, ale to chyba normalne przy wypieku z mąki z pełnego przemiału
dziękuję Ci za przepis, pozdrawiam

Kinga pisze...

Lisko zrobiłam dzisiaj ten chlebek! Wyszedł tak cudownie!!! Jejku jak się cieszę, mój pierwszy w życiu chleb na zakwasie, zakwas też rośnie mi jak szalony. Dziękuję, dziękuję, dziękuję, bo to dzięki Twojej stronce zaczęłam przygodę z pieczeniem chleba! :-)))

Kinga pisze...

upieklam, zreszta nieraz :)
wersje biala lubi moj maz. ja wole pol na pol z maka pszenna pelnoziarnista.
pieke ten chleb, gdy nie mam czasu albo za pozno zauwazylam, ze nie mamy pieczywa i nie moge pozwolic sobie na czekanie 12-24h na zaczyn.

Anonimowy pisze...

Lisko!
Zrobiłam zakwas i od pewnego czasu piekę chlebki (pszenny, pszenno-żytni, orkiszowy itp.) według twoich przepisów. Jestem z siebie bardzo dumna, a mąż nie chce już jeść kupowanego pieczywa, tylko to moje. Znajomi też czekają, aż się z nimi podzielę. Jest ono pyszne i długo świeże. Mam jednak mały problem. Obojętne jaki chleb piekę, zakwas mi pięknie rośnie, zaczyn też, tak samo wyrobione ciasto, a i chleb w foremkach wyrasta tak jak o tym piszessz. Jednak gdy nagrzeję piekarnik do odpowiedniej temp. i wstawię chleb, nie rośnie mi on już, a wręcz odwrotnie, zatrzymuje się lub nawet trochę opada, po czym pięknie się rumieni. Nie jest absolutnie zakalcem, ale nie jest wyrośnięty tak jak twoje chlebki na zdjęciach. Co robię źle? Ja mam piekarnik z termoobiegiem i może ta temperatura jest za wysoka i tak ścina chleb? Proszę cię bardzo o jakąś modyfikację, aby moje chlebki też urosły podczas pieczenia. Maryla

Anonimowy pisze...

Witak Lisko-drugi raz pieke ten chlebek,ale ani razu nie wyglądał jak Twój...jest ciemniejszy w środku i taki bardziej szary na wierzchu a nie jak Twój brązowiutki....Co moge robić nie tak??
Zuza

Anonimowy pisze...

Komentarz dla Maryli - Lisko jesli mozna : )
Marylko, ja piekę ten chleb raz w tygodniu i na poczatku miałam podobny problem do Twojego ... Teraz - ( u mnie w mieszkaniu jest trochę chłodno.. ) więc trzymam chleby do wyrastania trochę dłużej niż w przepisach , ALE piekarnik nagrzewam na termoobiegu A PIEKĘ NA GÓRA/DÓŁ i widze poprawę - chleby w gorącym piekarniku jeszcze bardziej rasną :))). Jest jedno ale - (1) albo dopikam go troszkę dłużej ( aby miał ten głuchy odgłos i nie był miękki od spodu), albo (2) po przepisowych 40min dokładam jeszcze 5min na termoobiegu ... to już każdy musi dobrac sobie samemu. Proszę spróbuj z grzałką góra-dół. Pozdr serdecznie Anna-Maria

zen.ona pisze...

chlebek rewelka:))) co prawda nie wiem czy dobrze robię: bo traktuję 150 gram zakwasu jak 150 ml, ale wyrósł i właśnie się piecze.

kasiabyt pisze...

Lisko, jesteś wielka!!
Dzięki za inspiracje.
Dzisiaj upiekłam mój pierwszy chlebek z własnorecznie wychodowanego zakwasu i jest cudny.
Jutro piekę TWOJ ULUBIONY.

Olciaky pisze...

Mój właśnie rośnie sobie:)
wlałam ciepłą wodę do miski żeby było szybciej. Od siebie też dodałam orzechy włoskie:)
Ps:dam znać jak wyszedł:))

Pozdrówka,Olcik.

Ewa pisze...

Lisko,
bardo dziekuje za swietny przepis.
To pierwszy chleb jaki upieklam na wlasnorecznie wyhodowanym zakwasie. Uzylam pszennego niestety, poniewaz za zytni sie jeszcze nie zabralam. Ale chleb wyszedl pyszny!

Pozdrawiam
Ewa

Ethel pisze...

Jest przepyszny i łatwiutki!A w ogóle to fajnie,że prowadzisz ten blog.To dzięki Tobie przekonałam się,że zakwas to łatwa rzecz i mam nową pasję-piekę,piekę,piekę...;-)Chleby,bułki,wszystko:-)Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

czy w tym przepisie zamiast zakwasu żytniego mogę użyć pszennego?

kaśkap pisze...

ten chleb piekę dla moich dzieci, które nie lubią mieszanych chlebów czy z jakimiś ziarnami.
ja sama też go lubię, szczególnie ze względu na łatwość w pieczeniu:)

AsiaMamaZosi pisze...

Piekę go już ciagle :) Teraz ostrzę pazurki na prosty żytni... Zrobiłam ostatnio go w okrągłej formie sernikowej bo keksówkę miałam zajęta. A jaki wyszedł? zobaczcie sami. Zdjecia są na blogu :)Zapraszam : http://mamaizonabyc.blogspot.com/

karolina-g pisze...

upiekłam wczoraj chlebek wg tego przepisu. pyyyszny wyszedł! dziękuję za wspaniałe przepisy. :)

Piotr pisze...

Lisko,

Dziękuję Tobie bardzo za strony i przepisy.

Właśnie gryzę gorący jeszcze chleb, który właśnie wyjąłem z pieca. Jest to mój pierwszy chleb w życiu. Od kilku dni hodowałem zakwas i warto było. Jest taki chrupiący i pyszny :))

Sądzę, że nie jest to mój ostatni bochenek :)

Pozdrawiam,
Piotr

bialoczarna pisze...

zrobiłam, pyszny:) http://slodkie.blox.pl/2010/02/Bialy-chleb-na-zakwasie.html

Kamilcia_W pisze...

Weekend minął pod tytułem "chlebki".
Ten zrobiłam jako pierwszy, w niedziele został spałaszowany do śniadania. Będzie gościł bardzo często w moim domu. Mama wczoraj wieczorem chciała piec kolejny ;)

Anonimowy pisze...

Po żytnim najłatwiejszym zabrałam się za ten (na razie to, co ma w tytule "łatwy" jest moim celem:). Chyba za bardzo uwierzyłam w moce mojego zakwasu, nie dodałam drożdży i prawie wcale nie wyrósł w misce ani w foremce. Za to w piekarniku uderzył w górę (nie do końca równomiernie na całej długości), nawet zrobiło się apetyczne pęknięcie. Piekłam chwilę dłużej bo w pęknięciu ciasto było cały czas surowe. Efekt - apetyczna, twarda, rumiana skórka, chlebek przyzowity, ale raczej gumowaty, gliniasty, a miąższ niestety szarawy.
Ale się nie poddaję, zakwas karmię i głaszczę i wkrótce testuję kolejne przepisy.
kickic

mmm pisze...

Dzięki za przepisy i ich "łopatologiczność" :) Zrobiłam ten chleb po raz drugi (za pierwszym razem nie miałam świezych drożdży \, dodałam suszonych i chyba było ich za dużo) i jest świetny. widzę tylko jedną wadę - nie da się go zjeść mało.... i kromki też się chce kroić takie grube i grubo smarować masłem :0 Doprawdy, chyba jakieś ostrzeżenie powinnaś zamieszczać przy przepisach ;)))

Anonimowy pisze...

pytanie dotyczy drożdży instant - czy to naprawdę ma być 8 g, a nie dkg?

Liska pisze...

Tak, chodzi o 8 gram.

olek pisze...

przepraszam, nie wiem czemu myślałem o drożdżach instant - przecież w Twoim przepisie jest mowa o świeżych. Tak więc jeszcze raz dla pewności pytam, czy aby napewno świeże w tak małej ilości (8 g) ? Prawdę mówiąc nawet nie wiem jak to odważyć - chyba poproszę żonę żeby odważyła w pracy (apteka). Pozdrawiam

Liska pisze...

Olku, 8 gram świeżych drożdży to mniej więcej 1 łyżeczka od herbaty. 8 gram ma wielkość małego orzecha włoskiego. To, czy to będzie 8 czy 15 gram nie ma tak naprawdę wielkiego znaczenia - jeśli użyjesz więcej drożdży chleb urośnie szybciej, jeśli mniej - nieco wolniej.

Anonimowy pisze...

piec z termoobiegiem ?

Liska pisze...

Bez termoobiegu. Grzanie góra-dół.

Anonimowy pisze...

piekłem, żonie bardzo smakował - niemniej wydaje mi się, że po 2 -3 dniach przechowywania w woreczku jest ciutek za suchy. Na drugi raz po upieczeniu zamrożę i nie będzie problemu. Czy dodatek pszennych otrąb nie sprawi, że chlebek będzie bardziej wilgotny ?
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Chleb na zakwasie robi się żeby nie dodawać drożdży. Ja znalazłam przepis na stronie www.domowychleb.cba.pl i jeszcze mi się nie zdarzyło, że chleb nie wyszedł. Ponadto jest tam super przepis na pumpernikiel.

Anonimowy pisze...

Lisko, napisz proszę jak upiec ten chlebek w garnku rzymskim. Oczekuję na paczkę z garnkiem o średnicy 30cm i chcę go od razu wypróbować :)

Z góry serdecznie dziękuję:)

Anonimowy pisze...

Poprzedni post już jest nieaktualny :) Upiekłam chlebek w garnku rzymskim i faktycznie trzeba było się napocić, żeby go oderwać od dna ale skóra super chrupiąca.
Teraz pora na kolejne przepisy z Twojego bloga :)

Pozdrawiam serdecznie.

Wojownicza Wiewióra pisze...

Właśnie wyjęłam chlebek z piekarnika. Aromatyczny, chrupiąca skórka, tylko peknięcie mi nie wyszło :( Pozdrawiam i dziękuję.

Wojownicza Wiewióra pisze...

Przepraszam że zawracam ciągle głowę. Znowu mam pytanie. Upiekłam dziś ten chlebek i nie wiem czy on powinien taki być tzn. ma chrupiącą ale bardzo twarda skórkę, niewspółmiernie twardą w stosunku do bardzo puszystego środka. Zdjęcia nie obrazują konsystencji w 100% więc postanowiłam spytać. Jeśli nie powinien taki być to może wiesz co mogłam źle zrobić? pozdrawiam.

Agaa pisze...

Lisko upieklam Twoj chlebi jest bardzo smaczny, przypomina chleb ktory piekla moja babcia:) bede go jeszcze wiele razy piekla, obiecuje:) dzieki

Małgorzata pisze...

Witam. Jestem nowa w dziedzinie pieczenia chleba. Dziękuję za pyszne przepisy!!! Zrobiłam zakwas (pierwszy raz w życiu) i upiekłam chleb! Nie wierzyłam, że mi się uda - tym bardziej dziękuję za cenne wskazówki.
Pozdrawiam Gonia.

Anonimowy pisze...

Lisko piekę chleb od 2 lat i upiekłam ich już chyba setki, jednakże przy ostatnim pieczeniu zaniepokoił mnie zapach zaczynu- spirytusowy. Wydawało mi się, czy stało się coś niebezpiecznego z moim zaczynem? Chleb wyrósł pięknie, jest smaczny i nie wiem czy się martwić? Zakwas pachnie ładnie, więc chyba nie powinnam go spisywać na straty? Bardzo dziękuje za podpowiedź co to mogło być.

aulik pisze...

Jestem zachwycona tym chlebkiem, upiekłam już kilka chlebów zgodnie z tym przepisem i za każdym razem się udawały, serdecznie dziękuję :)

Bachullus pisze...

Przyznam sie bez bicia ze oprocz chleba pszenno-zytniego z suszonymi sliwkami ( ktory jest tak pyszny ze nic wiecej na kolacje nie potrezbuje ) upieklam rowniez ten chlebus i wyglada wlasnie tak jak twoj moze dziurki ma nieco mniejsze ale mysle ze to moze byc kwestia maki :) ale i tak jest pyszny, wilgotny i wspanialy w smaku... fakt ktory musze stwierdzic to ten iz juz nigdy nie kupie chleba w sklepie :)

Wojownicza Wiewióra pisze...

No i popełniłam ten chlebek po raz kolejny i to całkiem nieświadomie. Zapomniałam, ze kilka miesięcy temu już go wypróbowałam. Ha a najfajniejsze jest to, że teraz wyszedł mi zupełnie inny i powiem szczerze, ze dużo lepszy. W środku owszem puchaty ale i wilgotny więc wszystko jest świetnie :) zapewne dzisiaj, już niebawem zniknie w czeluści małżonowego brzucha :) jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.

Jenny pisze...

Dzień Dobry Lisko. Na swój pierwszy w życiu chleb wybrałam ten biały na zakwasie. Jest bajeczny, dziękuję Ci za ten przepis i za ten cudowny blog. Na WhitePlate masz post "pocztówka z podlasia". Jestem z podlasia i chleb, który prezentujesz na zdjęciu to chleb dokładnie taki, jak robiła moja babcia. Niestety nie zdążyłam poprosić o przepis. Czy polecisz mi przepis na chociażby podobny chleb? Bardzo za nim tęsknię.
Pozdrawiam Cię serdecznie

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

ten chlebek jest doskonały dla kogos kto dopiero zaczyna przygodę z zakwasem...ale też dla kogoś kto już wsiąknął na dobre w wypiek pieczywa:) pozdrawiam Lisko i dziękuję za natchnienie jakim dla mnie jesteś

Anonimowy pisze...

Zakwas nastawiłam dobry miesiąc temu, jest bardziej budyniowy niż gąbczasty. Po dokarmieniu ładnie bąbluje i rośnie. Ma ładny zapach. Pierwsze chleby wychodziły gniotowate i kleiste,pomimo to były smaczne. Obojętnie czy dawałam drożdże czy nie. Do "obróbki" wzięłam przepis na Twój Ulubiony, Lisko, bardzo mi na nim zależało...a za każdym razem "gniot".Za pierwszym razem chleb biały na zakwasie nie wyszedł - ptaszki się pożywiły. A dodatkowo było szkoda, bo "zainwestowałam" sporo kasy w dobrej jakości mąkę pszenną ekologiczną (z Podlaskie Młyny Wodne) z Korczewa, wyszedł ciemny gniot.I wreszcie nadszedł przełom, bo za drugim razem , zaparłam się i ...podwoiłam ilość składników (uzbierało mi się zakwasu), dodałam mąki pszennej typ 650 (takiej z Biedronki), wsadziłam do dużej tortownicy. Ładnie urósł (dwa razy) i wreszcie poczekałam z krojeniem (chociaż chciało by się kroić od razu, a najlepiej odrywać kawałami). Po prostu NIEBO W GĘBIE. Właśnie zajadam z masełkiem i domowej roboty dżemikiem truskawkowym.
Przesyłam pozdrowienia z wypiekami na twarzy.
migotka333

Anonimowy pisze...

Mam w planach w najbliższy weekend upiec po raz kolejny ten chleb. Z tą różnicą, że zamiast mąki pszennej chlebowej, chcę dodać mąki pełnoziarnistej (Lubella). Czy z tego powodu mam dodać więcej wody do ciasta ? I czy ktoś już robił chleb z tą mąką i czy wyszedł ?
migotka333

Anonimowy pisze...

Lisko,
jeszcze raz dziekuje za ten blog i za te przepisy, sa super!!! Upieklam juz dwa chleby na zakwasie, do jednego wzielam make pszenna pelna (whole wheat), wyszedl ciemny, zbity, pachnacy i tak pyszny, ze po prostu cudo!!! Ten przepis jest bardzo prosty i chleb musi wyjsc. Moj zakwas dobrze sie ma, babelkuje i mysle, ze przygoda z chlebem rozpoczela sie na dobre.
Moje chleby pieke w zeliwnym garnku, ktory przedtem rozgrzewam, potem przykrywam, wychodza super, a to tez za Twoja porada, bo o garnkach zeliwnych troche poczytalam.
A poza tym wlasnie teraz juz wiem, dlaczego tak mnie ciagnie do tego pieczenia chleba - przeciez moj dziadek byl piekarzem!!! Dziadka nie znalam, zmarl mlodo i na dlugo przed moim urodzeniem, ale mysle, ze to jakos w genach zostaje :-)))
Pozdrawiam serdecznie, gratuluje strony, wiesz, ten chleb mnie spelnia!!! Szczesliwego Nowego Roku!!!
Magda

Liska pisze...

Migotko,
dokładnie tak - jeśli zastępujesz zwykłą mąkę, pełnoziarnistą, musisz zwiększyć ilość wody.

Magdo,
cieszę się, że połknęłaś bakcyla. Powodzenia i wszystkiego naj w Nowym Roku Piekarza :)

Anonimowy pisze...

Lisko, dzięki za info - będę próbować
:-)
wyćwiczyłam sobie wreszcie proporcje (idealne)na moją foremkę (13cmx26cm). Wszystko jest w należytym porządku, z tym że po nacięciu chleba (przed drugim wyrastaniem), chleb w trakcie pieczenia i tak pęka gdzie chce (najczęściej wzdłuż boku). Jak głębokie należy robić nacięcia ?
:-D

Liska pisze...

Chleb najlepiej naciąć tuż przed wstawieniem do piekarnika. Głębokość nacięcia zależy od wielkości formy - nacięłabym go na ok. 1 cm.

Anonimowy pisze...

dzięki za podpowiedź z tym nacinaniem...spróbuję, choć tak ładnie wyrośniętego to szkoda.
Teraz w moim domku pachnie (jak dla mnie) po prostu bajkowo (oczywiście jak piekę chleb)
:-)))))
migotka333

niklasia pisze...

Dziękuję za ten superprosty i superszybki jak na tradycyjny zakwasowy chleb przepis. Mój chleb wyszedł piękny i z dziurkami. Jednak trochę mało słony (dałam niepełną miarkę - z automatu - małej łyżeczki, myślę, że lepszy byłby z 1,5 miarki), ale być może to kwestia smaku. Albo miarki :)

Dziękuję i smacznego!

ps. Twój chleb ulubiony, Lisko, smakuje jak całe moje wakacje z dzieciństwa.

Izabela pisze...

Witam! Dzięki za tę stronę, chlebki są rewelacyjne, ale mam problem z koszyczkiem. Wysypałam mąką, według zaleceń, ale ciasto było zbyt rzadkie, w ostatniej chwili przekładałam do formy. Robiłam biały na zakwasie, co prawda miał dopiero trzy dni, ale nie mogłam sie powstrzymać. Co robię nie tak, pomocy Pozdrawiam Iza

Dispersee pisze...

Powiem tak, to był mój pierwszy chleb na zakwasie i wyszedł idealny ( tutaj zdjęcia http://zjedzmy.blogspot.com/2011/03/chleb-biay-na-zakwasie.html). Zakwas robiłam również z Twojego przepisu ( tej prostszej wersji, tylko dzięki temu , że właśnie taka była, w ogóle się za niego zabrałam, wcześniej czytając przepisy na zakwas zamykałam strony w połowie , bo myślałam, że to nie dla mnie:) - nie ukrywam też, że po przeczytaniu różnych komentarzy odnośnie hodowania zakwasu, byłam nastawiona na porażkę, tym bardziej, że zbytnio nad nim nie skakałam, stał sobie w słoiku i robił co chciał:) Gdyby nie Twoj przepis, skończyłoby się na pieczeniu chleba w automacie, teraz żałuję, że go w ogóle kupiłam, moim zdaniem nie ma porównania do tych z piekarnika...Masz świetnego bloga i na pewno przerobię większość przepisów:P Na koniec mam dwa pytania - jak często trzeba odświeżać zakwas ( chodzi mi o odlewanie połowy itd, jeżeli dajmy na to będę piec 2 razy w tygodniu a resztę czasu będzie spędzał w lodówce? A drugie pytanie, jak najlepiej przechowywać chleb - zauważyłam, że jak upiekę chleb jest pyszny chrupiący, a po kilku godzinach często robi się gumowaty a skórka przestaje być chrupiąca...a tak bym chciała, żeby ten smak wytrwał do powrotu męża z pracy:)

Liska pisze...

Jeśli będziesz piekła 2x w tyg, nie musisz go odświeżać. Chyba, że wyhodujesz dużą ilość. Proponuję, żeby mieć go ok. 3/4 szklanki - taka ilość wystarczy Ci do zrobienia wszystkiego, co zechcesz, a dzięki temu będzie karmiony na bieżąco i aktywny.
Przechowywanie: ja po upieczeniu przekładam z formy na kuchenną kratkę i przykrywam ściereczką. Kiedy wystygnie, zawijam w ściereczkę i chowam do szuflady.

Anonimowy pisze...

Za ten przepis równieżdziękuje, chlebek jest świetny. Mi wyszedł tak:

http://wkrainiesmaku.blogspot.com/2011/03/bardzo-atwy-biay-chleb-na-zakwasie.html

Anonimowy pisze...

Witaj Lisko, na poczatku przesylam serdeczne pozdrowienia :)
wlasnie wyrobilam powyzszy chleb, w dodatku razy dwa - jeden w prezencie.
Robie go pierwszy raz wiec mam nadzieje ze nie bedzie ok. (powiem Ci ze Twoj blog sluzy jednoczesnej nieodpartej pokusie ciąglęgo uzewnętrzniania się co do pieczenia ktoregokolwiek z chlebow.)

Mam pytanie: jak piszesz ze spryskujesz na koniec chleb olejem lub oliwą to jak to robisz? po prostu polewasz troche z butelki czy masz np. specjalny spryskiwacz (jak do kwiatkow) i olej ladnie i rownomiernie sie roznosi?
I co daje takie polanie olejem po wierzchu???

Milego dnia, Ola Ś.

Anonimowy pisze...

"nie" mi sie wkradlo bo co innego mialam napisac :) to tak "na szczescie" oby! :D

Ania pisze...

Cześć. Podobnie jak ktoś wcześniej mam problem z formowaniem chleba. Gdy przełożę go do koszyka i po wyrośnięciu piekę, niestety nie trzyma kształtu- spłaszcza się. Mam wrażenie, że po prostu ciasto jest zbyt rzadkie by trzymać formę w trakcie pieczenia. Co z tym zrobić?

Anonimowy pisze...

Jezeli zakwas to nie drozdze jezeli drozdze to nie zakwas. Ogolnie polskich chlebow nie pieklo sie na drozdzach bo chleb robi sie slodki. W tym przepisie zaryzykowalbym mniej wody i 2x tyle soli.

Anonimowy pisze...

Droga Lisko.
Na Twoją stronę trafiła moja córka. I chwała jej za to. Zaraziłam się. Stworzyłam zakwas, upiekłam już parę chlebków Twoich ulubionych. Dzięki Twoim dokładnym instrukcjom pieczenie odbywa się bez kłopotów. Chlebki są fantastyczne, rodzina zachwycona. Kilka osób poprosiło mnie o zakwas. Dzisiaj upiekłam po raz pierwszy chleb biały na zakwasie. Właśnie wyjęłam go z pieca. Rewelacja. Mąż zrobił mu parę fotek a ja biegałam z chlebkiem po domu jak oszalała - oczywiście z radości i dumy. Zdecydowałam się na pieczenie tego chleba w żeliwnej brytfannie, w której zwykle piekę mięso. Byłam pełna obaw, bo to przecież nie jest specjalny garnek do chleba. Efekty przeszły moje oczekiwania. Zainspirowana twoją stroną zamówiłam dziś okrągły garnek rzymski. Dziękuję Ci bardzo za to, że mnie zaraziłaś. becia

jojcia pisze...

upiekłam mój pierwszy chleb na zakwasie. Sama nie wiem, czy się udał, skórka ładnie przypieczona, dół dobrze wypieczony, tylko w jednym miejscu gniot (co i tak uważam za sukces). Wrzuciłam go jeszcze na 10 minutek do pieca i zobaczymy. Tylko mam wrażenie, że świeżo przekrojony chleb pachnie drożdżami (a użyłam ich mniej niż w przepisie) i wydaje mi się bardzo suchy. To mój pierwszy chleb na zakwasie, więc może z czasem nabiorę praktyki.
Bułeczki z kruszonką też mi dzisiaj się jakoś nie dopiekły (piekłam je ponad pół godziny, może dlatego, że wyrosły ogromne).
Za to ciasto na bułeczki i na ten chleb rosło jak szalone.
Już szukam następnego przepisu do przygotowania :)

jojcia pisze...

Uwielbiam Twoje przepisy, zrobiłam drugi raz chleb i znów mi się udało (co prawda o soli przypomniało mi się jak tylko odstawiłam ciasto na te 2 godziny)

Anonimowy pisze...

Droga Lisko
Na Twoją stronę trafiłam przypadkiem. I to był jeden z najlepszych przypadków w moim życiu :) Od 4 miesięcy nie kupuję chleba w sklepie, piekę w domu z Twoich przepisów. Nauka pieczenia niestety trochę trwała (kilkanaście zakalców lądowało w koszu), ale teraz chleb wychodzi cudnie. Najczęściej piekę właśnie ten biały na zakwasie - tyle że nie tak do końca biały bo zmieniłam proporcje i na 500g mąki ogółem - dodaję 150g żytniej 720, i 100g pszennej razowej . A czasem i siemię lniane i słonecznik i co tam jeszcze mi z ziaren wpadnie w rękę. Jak jest ciepło to rezygnuję w ogóle z drożdży - co prawda chleb wyrasta dłużej, ale mi to nie przeszkadza. Rano mieszam ciasto, a wieczorem po powrocie z pracy piekę.
Bardzo Ci dziękuję za tego bloga, jest dla mnie źródłem niekończącej się inspiracji.
Kaśka

Anonimowy pisze...

Dziekuje,Twoj blog jest genialny!

Bernadeta pisze...

zrobiłam wyszedł pyszny ale mam pytanie. w mojej teflonowej keksówce gdy sie upiekl bo wierzch był juz mocno przyrumieniony gdy go wyciagnelam a był jeszcze cieply dól byl jeszcze lekko wilgotny, wiec wyjelam i wlozyłam ponownie do piekarnika zeby sie dopiekl. po 10 minutach byl ok. czy to moja wina, ciasta czy foremki?

Magda pisze...

Udał się, od początku do końca :) Dzięki serdeczne za pyszny przepis :)

Anonimowy pisze...

Czy to normalne, że chleb po drugim leżakowaniu opada? a może powinnam go delikatniej wrzucić do piekarnika?:)

Anonimowy pisze...

Witam, chciałam spytać czy chleb który odstawiam do wyrośnięcia na 2 h ma być odstawiony w ciepłe miejsce, czy nie ma to znaczenia.

Drugie pytanie: czy jak dokarmię zakwas i urośnie po 2 h czy mogę od razu użyć go do pieczenia.
Proszę o pomoc !!!

Anonimowy pisze...

Piękny! Czy można upiec ten chleb na zakwasie z mąki pszennej razowej?

kamila.pychaciasta pisze...

Czy można zostawić chleb na noc, aby wyrastał, już w foremce? A rano upiec?

DarkANGELika pisze...

Robiłam wczoraj ten chlebek na moim pierwszym zakwasie i rósł jak szalony. Wyszedł pyszny i pięknie wyrośnięty, sama zobacz:http://duringthefreetime.blogspot.com/2012/03/biay-chleb-na-zakwasie.html
Dzięki Twoim przepisom wszystko jest tak zrozumiałe i proste;)

Bożena pisze...

Wczoraj zrobiłam..pyszny chlebek..

Anonimowy pisze...

Witam. Imponujący zbiór przepisów i porad, gratuluję i mam pytanie, banalne ale muszę je zadać. Otóż, kilogramowa forma jakie ma wymiary?:)))))

Ewa pisze...

Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!! Upiekłam swój pierwszy chleb! Jest północ, a ja siedzę i wsuwam cieplutki chlebek z masełkiem. Kocham go! Nie chcę nic innego. A mąż prosi, żebym już przestała jeść, bo chciałby jutro kolegom w pracy pokazać jak chlebek może smakować:)
Jutro rano piekę następny:)

Kasieńka pisze...

Zrobiony w dniu wczorajszym! Bardzo smaczny chlebek w sam raz na początek przygody z zakwasem :)
Ogromnie polecam!

Helineth pisze...

Ja również upiekłam ten chlebek :) Dziękuję za przepis - z wyglądu jest nieco inny, może przez słonecznik, a może przez to, że miałam dość wąską foremkę. No i ilość soli w przepisie jest chyba jednak zbyt mała :)

Zapraszam do obejrzenia fotek http://helineth.blogspot.com/2012/09/99-thing-to-do-upiec-chleb.html

Klaudia Leszczyńska pisze...

a w garnku żeliwnym ile czasu i jaką metodą?:)

Magdalena Gorlas pisze...

A okrągły bochenek to w garnku żeliwnym tak?
Pozdrawiam

Jola Boczkowska pisze...

To mój czwarty chlebek na młodym zakwasie ale pierwszy w 100 % udany ! Chrupiąca przypieczona skórka i delikatny puszysty środek rozpływający się w ustach , dopóki nie nabiorę wprawy ten chlebek będzie stanowił nasze codziennne pieczywo .Dziękuję bardzo :)
Jola

Izabela P pisze...

Zrobione! Piekłam w okrągłej blaszce do ciast. Wyrósł pięknie, skorka chrupiąca, miąższ idealny, taki chlebowy. W pierwszej chwili byłam zachwycona, ale nie ma zapachu takiego chlebowego ;-). Dałam też chyba xiutkę za mało soli, ale i tak jest smaczny bardzo (jak na pierwszy raz). Bardzo dziękuję za przepisy i milion porad na tym blogu :-)

Dokarmilam dziś mój trzydniowy zakwas i nie pracuje wcale a wcale, poza tym zaczął hmm śmierdzieć jak dla mnie takim zacierem chyba właśnie. czekać, kombinować? Czy zacząć od nowa?

Michał Jaworski pisze...

Wszystko fajnie, tylko po co pakować do tego chleba drożdże?

www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/chleb-na-zakwasie/

Marta Maslanka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marta Maslanka pisze...

Dziękuję Lisko za pyszne przepisy. Mam jedno pytanie odnośnie tego chleb. Dlaczego jeżeli chleb wyrasta fajnie w foremce i wcześnie, w piekarniku ani ruszy? Jest upieczony po przekrojeniu ale w ogóle w piekarniku nie rośnie.

wiktoria. pisze...

Cudowny! Rodzina go uwielbia

basia19 basia19 pisze...

witam, czy ten chleb można upiec w automacie do chleba?

Paulina Paulina pisze...

czy mogę pominąć drożdże i użyć samego zakwasu?

Paulina Paulina pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ka_ja82 pisze...

Witam!

upiekłam ten chlebek po raz pierwszy i wyszedł troszkę gliniasty, zastanawiam się czy zbyt krótko nie rósł. Mam dość mocny gęsty zakwas żytni, dokarmiony 3 dni temu, jest obecnie w lodówce i zastanawiam się, jak do niego podejść, żeby móc upiec ten chleb. Lisko pomożesz? co zrobić z zakwasem i jaki czas dać temu chlebkowi. Laik jestem jak na razie zupełny