2010-01-06

Chleb przytulony




Ciasto na ten chleb jest bardzo łatwe do formowania, co czyni je idealnym wypiekiem dla początkujących piekarzy. Nie wymaga wielu umiejętności, specjalnych naczyń, zakwasu.
Pieczywo to jest neutralne w smaku, pasuje do wszystkiego. Jednak jak wszystkie wypieki drożdżowe dosyć szybko czerstwieje, zatem najsmaczniejsze jest pierwszego dnia.


Chleb przytulony
Przepis zaczerpnięty od Zorry

Zaczyn*
40 g mąki pszennej (typ 550)
40 g mąki orkiszowej (typ 1050, użyłam 650 przyp. L)
80 g wody
1 g świeżych drożdży

Ciasto
165 g mąki pszennej (typ 550)
165 g mąki orkiszowej (typ 1050, użyłam 650 przyp. L)
160 g zaczynu *
10 g świeżych drożdży
11 g soli
170-200 g wody (wodę należy dolewać stopniowo)

Zaczyn: Wymieszać składniki. Zostawić do fermentacji na 15-20 godzin w temperaturze pokojowej. Można przechowywać w lodówce do 4 dni, przed użyciem należy doprowadzić do temp. pokojowej.

Ciasto: Drożdże rozpuścic w 50 ml wody, pozostałą część dodać do zaczynu. Wszystkie składniki przełożyć do miski (oprócz soli) i zagniatać mikserem 4 minuty na najniższych obrotach. Dodać sól, zwiększyć obroty miksera i zagniatać jeszcze 6 minut.
Przełożyć ciasto do miski wysmarowanej olejem roślinnym, przykryć folią spożywczą i odstawić na 30 minut.
Blat oprószyć mąką, wyjąć ciasto, lekko je rozpłaszczyć, następnie złożyć oba boki ciasta do środka. Odwrócić ciasto i złożyć jeszcze raz w ten sam sposób. Ponownie odłożyć na 30 minut pod przykryciem.
Podzielić ciasto na 4 części. Z każdej uformować kulę. Kule ułożyć parami w formie wyłożonej papierem do pieczenia.
Odstawić do wyrastania (autorka nic o tym nie wspomina, ja odstawiłam na 40 minut).
W tym czasie nagrzać piekarnik do 230 st C. Wstawić bułki (ja spryskałam swoje olejem roślinnym, przyp. L), spryskać piekarnik wodą. Po 20 minutach otworzyć piekarnik, by uleciała para i dopiekać kolejne 10 minut.

Wyjąć bułki i studzić na kuchennej kratce.
Smacznego!


12 komentarzy:

zorra pisze...

Looks just perfect, well done! I'm glad you love it.

kot&malenstwo pisze...

Ślicznie się nazywa :)

karolina-g pisze...

nazwa chlebka wyjątkowo urocza!

gdy robię chleb czy bułki które szybko czerstwieją (a że piekę dla siebie tylko, czasem mam tylko okazję rozdawnictwo stosować ....) zwyczajnie wkładam do zamrażarki i wyjmuję wtedy kiedy potrzebuję. wiem, wiem to nie jest już potem ten chleb jaki jest po wyjęciu z pieca, ale wolę chyba taką wersję niż czerstwy. ciekawe jest to, że te drożdżowe czerstwieją w mniej przyjemny sposób niż takie na zakwasie.

majana pisze...

Jest piękny Lisko i tak pięknie się nazywa!:))

Zaytoon pisze...

Lubię takie proste, uniwerslane chlebki. Są idealne, kiedy potrzeba nam pieczywa, a nie mamy ochoty bawić się z zakwasem i mozolnym przygotowywaniem ciasta... A w dodatku ten ma taką uroczą nazwę! ;)

Pozdrawiam!

Ewa pisze...

Jaka piękna nazwa :) Szczególnie, kiedy za oknem mroźna zima.

Tilianara pisze...

Zakochałam się w jego nazwie - chleb do przytulania - no bajka po prostu :)

Grzegorz pisze...

Jutro piekę swój pierwszy chleb, trzymajcie kciuki ;) pozdrawiam autorkę blogu.

Anonimowy pisze...

Dziś upiekłam ten chleb pierwszy raz - to mój drugi w życiu chleb bez formy. Jest pyszny!!! Moja jedyna zmiana, to mąka orkiszowa razowa. Dziękuję za świetny przepis...

Anonimowy pisze...

a z drożdży instant też mozna? i jesli tak, to ile ich uzyc?

Anonimowy pisze...

swietnie wyrosl, ale 11g soli sprawilo ze chleb byl bardzo slony, wiec albo nasza elektroniczna waga oszukuje, albo powinnam jednak uzywac lyzeczki do odmierzania

super blog!!! dzieki Tobie mam zakwas zytni i pszenny i co chwila nowy chlebek :)

Wiewióra pisze...

wspaniały!!! mięciutki i kwaskowy, nie napompowany. Pyszny bułkochlebek :D