2009-06-09

Chleb żytni z melasą i czarnuszką.



Kolejny chleb z melasą. Ostatnio testuję przepisy z jednej książki i... po prostu robię wszystkie po kolei.
Ten jest podobny do żytniego chleba na kanapki, ale ma większą zawartość mąki żytniej i jest bez cebuli.
Zamiast czarnuszki można dodać kminek, nasiona anyżu - jak kto lubi.
Kolejny chleb z delikatnie słodkim, dzięki melasie, miąższem, o dosyć zwartej konsystencji i średnio miękkiej skórce. Idealny z ogórkami małosolnymi i wytrawnymi dodatkami, choć nam również smakuje z masłem i miodem.




Chleb żytni z melasą i czarnuszką.

Rye Sandwich Seigle
Źródło: Peter Reinhart, przepis lekko zmodyfikowany

Wieczorem:

Miska nr 1:
60 g mąki żytniej razowej (np 2000, użyłam mielonej w domu)
170 g mąki pszennej razowej (typ 1850, 2000)
1/2 łyżeczka soli
170 g mleka, mleka sojowego, mleka ryżowego (użyłam maślanki)

Wszystkie składniki dokładnie wyieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.

Miska nr 2:
70 g zakwasu żytniego
220 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
170 g wody o temp. pokojowej (najlepiej źródlanej)

Wszystkie składniki dokładnie wyieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.

Rano:

Wymieszać składniki z obu misek, dodać:
60 g mąki żytniej razowej (np. typ 2000)
1 łyżeczka soli
2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant
30 g melasy
30 g masła
2 łyżeczki czarnuszki

Wszystkie składniki połączyć. Ręcznie lub mikserem - to ciasto nie wymaga zbyt długiego wyrabiania. Przykryć miskę folią i odstawić do wyrastania na ok. 60 minut.
Następnie uformować bochenek lub przełożyć do formy wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami żytnimi.
Ja piekłam swój chleb w prostokątnym garnku glinianym.
Posypać wierzch otrębami, odstawić do wyrastania na ok. 1 godzinę - ciasto powinno wypełnić formę.
Pieczenie:
Jeśli to bochenek lub pieczony w tradycyjnej formie, to piekarnik rozgrzewamy do 230 st C i wstawiamy chleb. Uprzednio należy wsypać na dno piekarnika 1/2 - 1 szklanki kostek lodu.
Piec 15 minut, zmniejszyć temp. do 210 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut - upieczony chleb, popukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos.
Pieczenie w garnku rzymskim: Wstawiamy chleb do zimnego piekarnika, nastawiamy temp 230 st C. Po ok. 30 minutach zmniejszamy ją do 210 st C i pieczemy jeszcze 30 minut.
Studzimy na kuchennej kratce (nie w formie).
Najlepszy jak ostygnie, również następnego dnia.
Polecam!

12 komentarzy:

kasiaaaa24 pisze...

Chleb wygląda cudownie. Piękny.

Mafilka pisze...

To ja sobie już skopiowałam donotesu. Takie chleby lubię bardzo:-)

majana pisze...

Wspaniale wygląda! :))Piękny !

Ania pisze...

Jak zwykle, chlebek jak malowany!

Patrycja pisze...

Z ogórkami małosolnymi mówisz?
W takim razie to coś dla mnie!:D

Anonimowy pisze...

Witam! Byłabym wdzięczna za małą poradę. Pęknięcia na skórce chleba wyglądają apetycznie, ale moje chleby wręcz rozłupują się podczas pieczenia i później nie można ich ładnie ukroić.Jak temu zapobiec? Próbowałam nacinać bochenki, mimo to pękają jak chcą.

Liska pisze...

Spękania na bochenku mogą świadczyć o tym, że:
czas wyrastania jest zbyt długi, temperatura pieczenia zbyt niska, za dużo pary w piekarniku.

Anonimowy pisze...

Witam, może to niezwykle głupie pytanie ale jestem początkująca zupełnie i próbuję po kolei wszystko ogarniać... Czy garnek rzymski i garnek gliniany, bo o dwóch w tym przepisie mowa, to to samo?
I czy te 70 g zakwasu żytniego, które trzeba dodać to taki zakwas prosto z lodówy czy rozbudzony ?
Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź :)

Joanna pisze...

Lisko, mogłabyś mi powiedzieć, w jakiego rodzaju sklepie dostałaś melasę? Bo ja może nie mieszkam w Warszawie, ale w małym miasteczku też nie, i mimo że przeleciałam dziś wszystkie mniejsze i większe sklepy, to nigdzie nie mogę jej znaleźć.

Marta Chodorowska pisze...

Lisko, myślę o tym by upiec ten chleb w garnku żeliwnym. Czy mogłabyś mi napisać jak z nim postępować i jaką temperaturę wtedy nastawić? Czy można tak samo jak w garnku rzymskim?

ibisek pisze...

Zabrałam się wczoraj za ten chlebek. Miałam mega aktywny zakwas więc sądziłam, że nie będzie problemu. Ale niestety nie wiem co się dzieje... Jedna z misek ładnie się przez noc spulchniła i podrosła. Druga została tak jakby w takim samym stanie (albo podobnym) jak wieczorem. Włożyłam zawartość obu misek do misy robota, dodałam wszystko co trzeba było i włączyłam mieszanie. Po połączeniu składników odstawiłam na godzinę, wydaję mi się, że tylko lekko drgnęło... Przełożyłam wszystko do foremki, posypałam otrębami, przykryłam folią i ściereczką i stoi już ponad godzinę i nic...

ibisek pisze...

Ufff, udał się :) Popękał strasznie, ale już wiem dlaczego. No ale się udał i jest przepyszny!