2008-11-08

Niezbędnik Domowego Piekarza, cz. 2 - Foremki do ciast

Szklana czy ceramiczna? Aluminiowa czy silikonowa?

Jeśli zaczynamy naszą przygodę z pieczeniem, przydadzą nam się następujące formy:

Keksówka czyli prostokątna forma o długości 26-30 cm:
Do pieczenia chleba, keksów, murzynków, ciast piaskowych...


Okrągła tortownica z wyjmowanym dnem:

Do pieczenia wiekszości ciast. Jeśli możecie kupić tylko jedną formę, wybierzcie tortownicę. W niej upieczecie sernik, ciasto drożdżowe, szarlotkę, biszkopt... Właściwie wszystko.


Kwadratowa forma o boku 24 cm:

Do pieczenia szarlotek, serników i wszystkich ciast, ktore po upieczeniu trzeba pokroić na małe kawałki, np. brownies, shortbread, crunch. Uniwersalna forma, która jest na drugim miejscu po tortownicy.


Forma do mufinków:

Tej formy chyba nie trzeba nikomu przedstawiać :-)
Każdy, kto lubi mufinki, może się z nią zaprzyjaźnić. Jeśli nie chcemy smarować każdego zagłębienia przed pieczeniem, proponuję zakup papilotek, czyli papierowych foremek, które wkładamy do formy i wlewamy bezpośrednio ciasto:

Papilotki do mufinków:


Okrągła forma do tarty o średnicy 24-30 cm:
Do pieczenia tart.
Istnieją też formy z wyjmowanym dnem. Dzięki temu łatwo po upieczeniu wyjąć tartę i przełożyć na talerz. Są ceramiczne, metalowe i szklane. Najchętniej korzystam z metalowych i ceramicznych.



Mata silikonowa
Do pieczenia i wałkowania

(przed zakupem radzę sprawdzić wielkość piekarnika, by mata pasowała do blachy, jakiej używamy. Zwykle sprawdzają się tu maty o wymiarach 30x40 cm).
Dzięki macie nie trzeba blachy wykładać papierem ani niczym jej smarować. Należy pamiętać jednak, że silikonowe formy i maty są dosyć delikatne i nie można na nich kroić nożem.




Oczywiście istnieje szereg dodatkowych mniej lub bardziej przydatnych form. Napiszę jednak o tych podstawowych.
Od pewnego czasu najchętniej używam form silikonowych. Ich zaletą jest to, że zajmują mniej miejsca niż tradycyjne formy, a także fakt, że nie trzeba ich niczym smarować przed pieczeniem, ponieważ ciasto do nich nie przywiera. Nadają sie zarówno do wstawienie do zamrażarnika, jak też do nagrzewania do wysokich temperatur.
Testowałam już różne foremki i uważam, że jeżeli zamierzamy często piec, najlepiej zainwestować w formę wysokiej jakości, która nie odbarwi się, nie zmieni kształtu podczas używania, a przede wszystkim będzie bezpieczna. Lubię formy marki Lurch. Niektóre z nich mają 15-letnią gwarancję, są stabilne i odporne na długotrwałe używanie.

Z silikonowych form, najlepiej sprawdziły się u mnie keksówka oraz wszelkie foremki do mniejszych ciasteczek (np magdalenek). Z okrągłych form, chętniej sięgam po metalowe, ponieważ łatwiej je przenosić przed upieczeniem, kiedy są wypełnione surowym ciastem.



Dodatkowe formy:


Do magdalenek:

Do babki:

Do pizzy:

Foremki do creme brulee:



Zdjęcia pochodzą ze stron: Smak Kuchni, Fide, Ikea, Rossi

6 komentarzy:

joanna.ka pisze...

Nie wiem dlaczego, al dopiero dzisiaj zajrzałam TU :))
I dobrze, bo już nie mieszczę się w swojej małej(6m) kuchni z formami i blachami do ciast, a Ty polecasz te z silikonu, co do którego nie byłam przekonana...
Pewnych urządzeń do czasu zmiany kuchni ni planuję kupować, chociaż chcialabym je mieć - np. robot.
Pozdrawiam ciepło :))
Asia

ewa pisze...

Czy odradzacie silikonowe foremki do mufinek? Dobrze z nich wychodzą?

Liska pisze...

Silikonowe foremki do mufinek są w porządku, choć ja i tak spryskuję je lekko olejem.

Anonimowy pisze...

a gdzie prostokątna forma, którą ma każda mama, babcia. Podobno dla autorki bloga wzorem są starej daty gospodynie. Wątpiący Tomasz

Anonimowy pisze...

Czy do pieczenia chleba można użyć form silikonowych? bo szkoda tyle papieru do każdego wypieku. Pozdrawiam
Beata

pelasia pisze...

Witam,

Po długi czytaniu cichcem ;-) i wypróbowaniu niektórych przepisów, chciałam dorzucić swój kamyczek w postaci przemyśleń co do form do pieczenia chleba. Po zmaltretowaniu formy blaszanej, dwóch silikonowych, nieprzekonaniu się do garnka rzymskiego, odnalazłam rozwiązanie dla mnie idealne: naczynie żaroodporne. Trwałe, odporne na wysoką temperaturę (jak piekę chleb, temperatura dochodzi do 250 stopni). Łatwo się wyjmuje (smaruję masłem i obsypuję mąką) i łatwo myje (nie ma "kątów" jak blacha).