2010-01-29

Chleb razowy z miodem i lawendą



Bardzo łatwy chleb, który przygotowuje się na drożdżach. Oryginalna receptura jest autorstwa Richarda Bertineta, jednak ja nie mam cierpliwości do napowietrzania ciasta jego sposobem, więc wszystkie składniki po prostu wyrabiam mikserem i odstawiam do wyrastania.
Dodatek miodu i lawendy jest miłym urozmaiceniem, nie dominuje w smaku, nadaje jednak ciekawego charakteru.
Ten chleb jest najsmaczniejszy w dniu upieczenia. Później lubię z niego robić tosty i zapiekanki.


Chleb razowy z miodem i lawendą
na podst. przepisu Richarda Bertineta
300 g mąki pszennej razowej (zmieliłam w młynku ziarno pszenicy i użyłam takiej mąki bez przesiewania jej, można jednak użyć mąki razowej typ 1850, 2000)
200 g mąki pszennej (użyłam zwykłej mąki, typ 550)
10 g świeżych drożdży
10 g soli (to czubata łyżeczka)
350 g wody
1 łyżeczka suszonych lub świeżych kwiatów lawendy
30 g płynnego miodu (najlepiej jasnego)


Drożdże rozkruszyłam do miseczki, wlałam odrobinę ciepłej wody i odstawiłam na 10 minut. Następnie połączyłam je z pozostałymi składnikami, mikserem wyrobiłam ciasto. Odstawiłam na pół godziny, potem zmiksowałam ponownie.
Odstawiłam do wyrastania na 2 godziny.
Następnie uformowałam okrągły bochenek, który przełożyłam do koszyka wysypanego mąką (można użyć durszlaka, wyłożonego oprószoną mąką ściereczką). Przykryłam ściereczką i odstawiłam do wyrastania na 1,5 godziny (należy sprawdzić ciasto po 1 h - powinno zwiększyć swoją objętość o jakieś 50%).

Piekarnik z włożonym do niego kamieniem do pizzy (jeśli nie mamy, wystarczy rozgrzać blachę wyłożoną papierem do pieczenia) rozgrzałam do temp. 230 st C.
Wyrośnięty chleb przełożyłam z koszyka na gorący kamień. Na dno piekarnika wsypałam 1/2 szklanki kostek lodu, by utworzyła się para (można też ścianki piekarnika spryskać wodą).
Po 10 minutach zmniejszyłam temperaturę do 210 st C i dopiekałam ok. 25-30 minut.
Upieczony bochenek przełożyłam na kuchenną kratkę do ostudzenia.

Smacznego!

20 komentarzy:

karolina-g pisze...

Lisko, chleb zapowiada sie jak zwykle bajecznie, kwiatków lawendy na razie niestety nie posiadam więc przepis mimo że kuszący poczeka.
za to mam pytanie z innej bajki.
jak przekładasz chleb do rozgrzanego garnka ceramicznego, żeliwnego czy na kamień? czy to nie powoduje że chlebek który sobie rósł przed wstawieniem do pieca opadnie? jak to robisz?? jakieś narzędzia?
przyznaję się do okropnego strachu przed oparzeniem (jak na złość kocham gotować, piec itp a na dokładkę ceramiką się zajmuję - to sobie przyjazne temperatury wybrałam ;>) i jakoś nie wiem jak wrzucić chleb do piekarnika na rozgrzane podłoże lub do gorących garnków.
ach i jeszcze jedno - było gdzieś o moczeniu ceramicznego garnka przed pieczeniem w nim. czy w wersji w której się go rozgrzewa w piecu i do gorącego wrzuca się "nadzienie" też go się moczy?

Liska pisze...

Karolino,
jeśli chodzi o wrzucanie bochenka do gorącego garnka (ceramicznego czy żeliwnego), to chleb początkowo rzeczywiście trochę opada, ale gorąco sprawia, że niemal natychmiast rośnie znowu. Nie należy się tego bać. Chodzi o to, by zrobić to jak najszybciej, bez zbędnego trzęsienia bochenkiem (że tak to obrazowo ujmę;)
Ja pisałam już kiedyś o tym, że początkowo to jest rzeczywiście trudne i łatwo o oparzenie, ale cóż, jak nie spróbujesz i się nie nauczysz, nie będziesz umiała ;) Spróbuj, zachęcam Cię do tego, bo chleby z garnków są wspaniałe.
Inna metoda to pieczenie w garnku glinianym, gdzie wstawiasz go do zimnego piekarnika (ciasto musi być wtedy wyrośnięte). Garnek wcześniej warto namoczyć na jakieś 15 minut, potem wytrzeć ściereczką.
Jak wrzucam do gorącego, to go wcześniej nie moczę.

Zaytoon pisze...

Mniam! Uwielbiam chleby razowe, zdecydowanie bardziej mi odpowiadają. A ten zapowiada się świetnie, szczególnie interesujący jest dodatek miodu właśnie i lawendy. Lubię takie subtelne aromaty...

Pozdrawiam!

karolina-g pisze...

dziękuję :)

Olciaky pisze...

Lisko!
On jest obłędny- powiem Ci tak w sekrecie, że przypomina mi nieco mój pierwszy chleb polski z koszyczka:)
Pozdrawiam.
Ps: A wiesz może gdzie można dostać suszone kwiaty lawendy? W aptekach?

majana pisze...

Ach, piękny chleb! Ma wspaniały kształt i jaki srodek cudowny!:))

justyna pisze...

Lisko!!!!!Dziękuję za kolejny chlebek.Upiekłam już wszystkie Twoje przepisy "chlebowe" i każdy ma coś w sobie !!!!Ponieważ moi domownicy uwielbiają pieczony w domu chlebek z pasją piekę GO w domu.
A Ty jesteś wyjątkowa
-dzięki Tobie wypróbowałam niesamowite smaki chleba .
Teraz jestem na etapie zakupu garnków i sama nie wiem ,który wybrać i dlatego poproszę Ciebie o poradę; gliniany czy żeliwny?
Najbardziej lubimy chlebki na zakwasie a ten namaczany wcześniej kawą jest rewelacyjny.
Jeszcze raz dziękuję że jesteś!!!
Pozdrawiam Justyna.

mamamarzynia pisze...

Pani Lisko, czy chleb można piec w żeliwnej tzw. gęsiarce?
Mam to po babci, to solidny kawał lanego żeliwa, co prawda owalny), czy TO właśnie o takie garnki chodzi?
Piekłam chlebek w garnku rzymskim (moczonym uprzednio) i mimo, że był on już wypiekany wiele razy i nasmarowany olejem (garnek, nie chleb :-), to pieczywo przywarło. Ten olej po prostu wsiąkł w ścianki, może należało odczekać i posmarować jeszcze raz? A może lepiej wkładać do gorącego garnka glinianego?
A nie pęknie ten gar wtedy, gdy będę rozgrzewać go "na sucho"? (zawsze wkładałam uprzednio namaczany..).
P.S. Piekłam w garnku rzymskim ziemniaki i buraki na sałatkę tak, jak pani doradziła. Wiem, że jest to droższa metoda, ale ten SMAK i idealna konsystencja. dzięki za wszystkie porady!

Malta pisze...

Lisko, a gdybym chciała zrobić ten chleb na samej mące razowej, o ile więcej musiałabym dodać wody?

Anonimowy pisze...

Lisko, wlasnie wczoraj upieklam twoj chleb. Bardzo smaczny, z chrupiaca skorka. Pozwolilam sobie zamiesc twoj przepis z moimi zdjeciami w moim blogu next30.blox.pl. Pozdrawiam

Madzia pisze...

Chleb jest piękny . Czekam na chleb orkiszowy w Twoim wykonaniu :)
Lisko, czy robilas buleczki na zakwasie ?
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ponownie upeklam ten chleb. Mam tylko jedno pytanie, na ktorej "polce" piekarnika pieczesz chleby? dziekuje i pozdrawiam. alf19 piattodipasta.blox.pl

Bree pisze...

Witam serdecznie,
przymierzam się do mojego pierwszego wypieku chleba i w wielu przepisach spotykam się z miksowaniem chleba. Moje pytanie brzmi - czy do miksowania nadaje się taki mikser używany do ciast? czy może końcówki muszą być jakieś specjalne, do ciasta chlebowego?
dziękuję z góry za odpowiedź

Liska pisze...

Chleb najlepiej zagniata się końcówkami w kształcie haka, ale tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Ważne, żeby to nie były końcówki do ubijania piany, bo nie poradzą sobie z gęstym ciastem.

karolina-g pisze...

Odważyłam się! wrzuciłam chleb do rozgrzanego garnka ceramicznego. nie oparzyłam się, udało mi się trafić do garnka, garnek nie pękł (pierwszy raz przeze mnie używany ale z drugiej ręki czyli już miał jakiś doświadczenia z pieczeniem), chleb wyszedł z garnka bez problemów....
i wyszedł pyszny, choć mogłam go chyba mocniej dopiec - coś mi się widzi że mój piekarnik ma niższą temperaturę niż ta którą pokazuje.

jeszcze raz (i pewnie nie ostatni) dziękuję za wszystkie przepisy, podpowiedzi, rozwiewanie wątpliwości ....

pozdrawiam
:)

Anonimowy pisze...

Witam,

Ja jestem na razie fanką pszenno-piwnego z orzechami, tak jak i cała moja rodzina ;-). Hoduję w ogródku lawendę i mam trochę odłożonych kwiatów, więc chcę spróbować czegoś nowego. mam pytanie - czy zamiast drożdży świeżych można dodać drożdże suche? W jakiej proporcji? Czy to w jakiś sposób zmienia proces i czas wyrastania chleba? Z góry dziękuję za odpowiedź

Ania

Liska pisze...

Aniu,
proponuję 1 łyżeczkę drożdży suszonych instant. Nie zmienia to procesu wyrastania - z drożdży suchych nie trzeba robić zaczynu, można je od razu dodać do mąki.

Wojownicza Wiewióra pisze...

Pyszny chleb. Zrobiłam go z małymi modyfikacjami. Przede wszystkim odrobina więcej miodu i zamiast lawendy rodzynki, cóż nie ma jak spełnianie próśb najbliższych :) pozdrawiam serdecznie i dziękuje za przepis.
PS. cały czas wspominam audycję w Roxy :) musisz być strasznie fajna kobieta Lisko :)

Aleayah pisze...

bardzo lubie Twoje przepisy na wypieki. Teraz wlasnie wyrasta mi wersja Twojego chleba razowego z miodem i lawenda. Moj bedzie bez lawendy ale dolozylam sliwke i nasiona slonecznika. Jestem ciekawa jak sie upiecze! Dzieki za inspiracje!

Małgorzata K pisze...

Piekłam ten chlebek w sobotę, wyszedł bardzo dobry, chociaż dla mnie lawenda była niewyczuwalna. Jest pyszny w wersji z tostera.