2009-03-26

Bułki Małgosie krok po kroku



Tradycyjne polskie bułeczki, które dzięki dodaniu do ciasta gotowanych ziemniaków, dłużej zachowują świeżość.
Ich przygotowanie jest łatwe i nie przysparza większych trudności. Idealne dla wszystkich, którzy zaczynają domowe pieczenie.


Bułki Małgosie
Ilość: 9 sztuk

300 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży + 40 ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 jajko, lekko roztrzepane
120 g ugotowanych lub upieczonych ziemniaków, przeciśnietych przez praskę
20 g miękkiego masła
80 g wody

Drożdże wymieszać z 40 ml ciepłej (ale nie gorącej) wody.
Przy pomocy miksera wymieszać wszystkie składniki, stopniowo wlewając drożdże. Kiedy ciasto będzie gładkie i powstanie z niego kula, przełożyć ją do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 godzinę.
Następnie podzielić ciasto na 9 części i z każdej z nich uformować bułkę.
Ułożyć bułki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową.
Przy pomocy drewnianego patyczka obsypanego mąką, w każdej bułce zrobić przedziałek.
Spryskać delikatnie olejem, przykryć ściereczką i pozwolić wyrastać kolejne 45-60 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Na dnie postawić naczynie z wodą lub wsypać kostki lodu (polecam ten drugi sposób).
Wstawić wyrośnięte bułeczki. Piec ok. 20 minut, do czasu zrumienienia.

Smacznego!
Składniki przygotowane do wyrabiania:

Ciasto przed wyrastaniem:

Wyrośnięte ciasto:

Uformowane bułeczki:

Patyczkiem do szaszłyków robimy w bułkach przedziałek:

Bułeczki wyrośnięte, gotowe do pieczenia:

Gotowe:

25 komentarzy:

jstnk pisze...

Cudowne bułeczki! Na pewno wypróbuję ten przepis, bo faktycznie wygląda na prosty, a ja w wypieku pieczywa różnego rodzaju dopiero stawiam pierwsze nieśmiałe kroki. Pozdrawiam!:)

Tilianara pisze...

Lisko, czy ty pieczesz bułeczki tak po prostu na blasze, czy posmarowałaś ją czymś? A może to po prostu czarna mata silikonowa?

Z góry dzięki za odpowiedź :)

Anonimowy pisze...

Czy mogę użyć drożdży instant? I ile?
Pozdrawiam
Ruda

Glimmer pisze...

jakie cudne! już dawno nic w Pracowni Wypieków nie było i tęskniłam za kolejnym postem :) Pozdrawiam cieplutko!

.agatka. pisze...

Bardzo ładne i bardzo smaczne :)
Podobne do moich bułeczek z przedziałkiem. Tyle, że tamte bez ziemniaków.
Jutro piekę włoskie z ziemniakami i bazylią, równie pyszne :)

Emma001 pisze...

piekne bułeczki. Wygladają identycznie jak moej ulubione z osiedlowej piekarni. chyba wypróbuje przepisik.

villanelle pisze...

A skąd się wzięła nazwa? :) Pozdr.

szombi pisze...

rewelacja, bulki przepysznie sycace

patyk do szaszlykow przylepil mi sie do ciasta, ale w zasiegu reki mialam lopatke i spelnila sie znakomicie

dobry pomysl z tym: "krok po kroku"

nareszcie mam w zasiegu reki super ksiazke kucharska :)

pozdrawiam

paproszek pisze...

Witam,
Upiekłam bułeczki według tego przepisu - ze zwykłej mąki luksusowej - wyszły bardzo smaczne!

basia.sz pisze...

upiekłam dziś bułeczki i są przepyszne, prawie wszystkie zniknęły, jutro je tez zrobię :)

Mer pisze...

A mi wyszło bardzo lepki ciasto, z którego nic nie mogłam uformować. Dlaczego???

Anonimowy pisze...

Dziękuję Lisko! Udało mi się wreszcie zrobić bułki jak uwielbia mój mąż - czyli pulchne:)
Ponieważ musimy wykluczyć z menu pszenna make wypróbowałam z orkiszową i trochę ciut trudniej wychodzi. Czy zastępując pszenna make orkiszowa w tym wypadku należy tez zredukować wodę o 25%? Bułki wychodzą mniej sprężyste i pulchne...
Gdybyś miała jeszcze inne przepisy na czysto orkiszowe wypieki bede wdzięczna - moje proby adaptacji przepisow nie sa dosc udane;)
Chleb orkiszowy na zakwasie wypróbuję w tym tygodniu- na razie zakwas robię:)

Magda

M. od F. pisze...

Mer - moze mialas za wilgotne ziemniaki :)
U mnie wlasnie tak sie zdarzylo, po pierwsze taka odmiane mialam, po drugie narzeczony co je gotowal chyba ich nie odparowal porzadnie ;)
Nie uwzglednilam tego, powinnam dac mniej wody, dalam normalnie, potem musialam dosypac ogromna ilosc maki, wiec dalam ciut wiecej drozdzy i koniec koncow bulki wyszly paskudne :D
Naprawde wstretne, ani na swiezo nie byly dobre ani na nastepny dzien w zapiekankach (zal mi bylo wyrzucic mimo wszystko)
To pierwszy przepis na pieczywo (uwzgledniajac i chleb i bulki) ktory udalo mi sie tak schrzanic, mimo tej optymistycznej obietnicy ze sa idealne dla poczatkujacych ;)
Ale mysle ze podejme sie go jeszcze raz, tylko uwzgledniajac wilgotnosc ziemniakow, dajac mniej wody, ew dolac zawsze mozna :)

Anonimowy pisze...

Lisko, a nie można zastąpić ziemniaków mąką ziemniaczaną?

Anonimowy pisze...

Właśnie je upiekłam-dzieci i maż zadowleni:)-jak na mój pierwszy wypiek tego typu jestem z siebie dumna.Dla mnie ważne jest fakt,że mogę je podać córce ,która ma alergię. Jedzone na ciepło z marmoladą,twarożkiem,serem żółtym,na sucho i z masełkiem...pychota.Polecam

Fantazjana pisze...

Upiekłam dziś nieco modyfikując przepis (nieco tymianku i mąka orkiszowa )- wyszły przepyszne! Dzięki za inspirację. Udanego popołudnia!

Jolanta szyndlarewicz pisze...

Przepyszne:) Lisko piekąc coś z Twojego bloga, można być pewnym, że będzie pyszne:) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Wlasnie po raz pierwszy upieklam Twoje buleczki... Z angielskiej maki pszennej, ziemnakow gotowanych w mundurkach i rozgniecinych widelcem i drozdzy instant. Ciasto zagniotlam reka, bo nie mam miksera. Nie dalam im tez za duzo czasu na wyrosniecie, bo mi sie spieszylo. Na koniec spryskalam woda i posypalam maka i do piekarnika. Wyszly cudne!!! Z 9 zostaly 4... nie sorry, 3! Slysze wlasnie mojego M. w kuchni...
Dzieki za swietny przepis! Jo

Anonimowy pisze...

Wszystko w porzadku,tylko to sa ....murarki albo b ulki poznanskie.malgosie wygladaja zupelnie inaczej,a jak wystarczy spytac w sklepie.Pozdrowienia
Piekarz

Liska pisze...

Piekarzu, teraz co sklep, to inna nazwa...

Aga pisze...

Piekłam bułki po raz pierwszy.
Wyszły przepyszne!

Też na mące luksusowej 650 a co do ziemniaków to dodałam wczorajsze resztki z obiadu, wilgotne zatem nie były :D

Zapomniałam za to o maśle i dodałam je na samym końcu jak już ciasto było rozrobione ;)

Miałam problem z uformowaniem ładnych kuleczek dlatego posłużyłam się mąką żeby mi się ciasto do rąk nie kleiło.

W opisie nie ma nic o termoobiegu, na wszelki wypadek piekłam bez niego, za to 10min dłużej.

Dziękuję za przepis!

Czas przetestować chlebuś, bo bułki to już na 100% zostają na stałe w moim domu! ;)

Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Witam,

Na ostatniej pozycji w składnikach jest 80 g wody, czy to chodzi może o ml?

Astra pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Astra pisze...

Anonimowy pisze...

Witam,

Na ostatniej pozycji w składnikach jest 80 g wody, czy to chodzi może o ml?

11.4.12
Woda ma gęstość 1 g/ml a więc 80 gr = 80 ml :).

Czaję się na te bułeczki na weekend, mam nadzieję, że wyjdą takie, jak prawdziwe bułki kiedyś miały smak. Te dzisiejsze pseudobułki nadmuchane do granic możliwości nie mają wiele wspólnego z pieczywem. Dam znać jak wyjdą.

Astra pisze...

Czaiłam się i w końcu zrobiłam. Małgosie są przepyszne, mięciutkie, delikatnie przyrumienione, miąższ w środku zwarty ale jednocześnie delikatny. Ziemniaków nie czuć zupełnie, ale dzięki nim bułeczki są mięciutkie nawet na trzeci dzień po upieczeniu. Polecam wszystkim :).