2009-08-20

Aksamitny chleb z ricottą i koperkiem.





Chleb z ricottą ma wilgotny, ale puszysty miąższ z regularnymi dziurkami i miękką skórką. Ser sprawia, że jest delikatny, ale sycący i zupełnie inny od białego pieczywa, jakie jemy na codzień.
Oprócz tego, że jest bardzo smaczny, jego podstawową zaletą jest wyjątkowa łatwość przygotowania: wystarczy zmiksować wszystkie składniki, odstawić do wyrastania i upiec.
Nie trzeba myśleć o zaczynach, zakwasach, planowaniu. Ten chleb idealnie pasuje do wędzonego łososia. Można go zrobić w wersji z koperkiem lub bez niego. Jest smaczny również po stostowaniu. Ja chętnie robię z niego zapiekane kanapki z łososiem czy serem.
W jasnym pieczywie ten bez wątpienia należy do czołówki moich ulubionych.


Aksamitny chleb z koperkiem
na podst. lekko zmienionego przepisu R. L. Beranbaum, The Bread Bible

500 g mąki pszennej, dowolnego typu (chętnie używam tu typu 650)
25 g cukru
20 g świeżych drożdży plus 1 łyżeczka cukru(z nimi lepiej wychodzi, ale jeśli nie mamy, może być 1,5 łyżeczki drożdży instant, wówczas pomijamy cukier)
250 g sera ricotta, schłodzonego
100 g miękkiego masła
1 duże jajko
1,5 łyżeczki soli
120 g wody
1 łyżka świeżego, bardzo drobno posiekanego koperku


Świeże drożdże zasypujemy łyżeczką cukru, wlewamy 1 łyżkę wody. Mieszamy i odstawiamy na 15 minut, by 'ruszyły'.
Mąkę mieszamy z cukrem i solą, następnie miksując dodajemy pozostałe składniki (jeśli używamy drożdży suszonych, dodajemy je również).
Miksujemy tak długo aż ciasto, początkowo klejące, zacznie odstawać od ścianek naczynia. Zajmie to ok. 5-7 minut. Kiedy będzie gładkie, dodajemy koperek i mieszamy do czasu aż zostanie on równomiernie rozprowadzony w cieście (ok. 1/2 minuty).
Przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrastania na 1 - 1,5 h.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na pół, formujemy bochenki i przekładamy je do dwóch keksówek (można zrobić jeden duży bochenek, ja zrobiłam dwa małe). Spryskać wierzch oliwą.
Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Spryskać go wodą lub na dno wrzucić ok 1/2 szkl kostek lodu.
Wyrośnięty chleb naciąć wzdłuż ostrym nożem.
Wstawić do piekarnika. Piec 30-45 minut (w zależności od wielkości chleba).
Przed pokrojeniem, ostudzić.

Smacznego!



21 komentarzy:

Glimmer pisze...

jaki śliczny! zdaje się być aksamitny i aromatyczny. Właśnie piekę Twój chlebek bananowy w foremkach muffinkowych :) Pozdrawiam ciepło!

enchocolatte pisze...

chyba się skuszę i wreszcie upięke swój pierwszy chleb... do tej pory tylko podziwiałam Twoje chlebowe misteria. pora wziąć się do pracy! dziękuję za inspiracje!
pozdrawiam,
E.

majana pisze...

Zapisuję do zrobienia! Musi być fantastycznie mięciutki i pyszny:) Mysle sobie też, że Atince się spodoba :)
Zapamiętam, by jej podać przepis, jak wróci z urlopu :)
Buźka:**

viridianka pisze...

bardzo lubie chleb z serkiem ricotta, juz kiedys pieklam z ktorejs WP chyba :)) bardzo nam smakowal:)

Monika. L pisze...

Wiesz, że ja przepisy na Twoje chlebki - spisuję sobie na kartki, ręcznie, zazwyczaj zielonym piórem :-)
Mój Domownik jest wiernym fanem białego pieczywa, więc pewnie będzie szczęśliwy. Ja uwielbiam chlebki z serem - więc dobrze, że bochenki będą dwa ;-)
Miłego wieczoru
M.

ps. wracam do malowania ścian

majka pisze...

Piekny chlebek. Ciesze sie, ze jest taki prosty w wykonaniu. Dla kogos poczatkujacego w pieczeniu chleba jak ja, latwosc wykonania jest bardzo wazna. Ja tez zapisuje przepis i w najblizszym czasie zabieram sie do pieczenia :)
Pozdrawiam!

mietowka22 pisze...

ale wspaniały chlebek :)

asieja pisze...

zapisuję, spróbuję.
z koperkiem koniecznie.

karolcia pisze...

Przepis już wydrukowany, ricottę, taką domową w lodówce mam właściwie zawsze, pozostajw tylko kupić koperek i piec :-)))

margot pisze...

jest pyszny !!!!Upiekłam go w piątek ,w sobotę nadal smakował pysznie
Bardzo mi się podoba ,że jest takli lekko wilgotny w smaku
p.s zdjęć nie mam :( ,bo z lenistwa nie zrobiłam

enchocolatte pisze...

obiecałam sonie że upiekę i upiekłam. zdjęć nie zrobiłam bo mi moje 3 szkraby w trzy minuty wszystko zjadły, wołając: ale pyszny chlebek mama! nie kupuj tego ze sklepu my chemy tylko ten!
no i co ja teraz mam robić?
piec!

dziękuję za wspaniały przepis. wypek był faktycznie aksamitny!

Kinga pisze...

hmmm upieklam, ale nie smakowal nam.. nie byl zly, ale...
wolimy pieczywo na zakwasie. nie odpowiada nam ta jego aksamitnosc...

Olciaky pisze...

Moje smaki.

gin pisze...

Hmm... Pierwszy chleb, na który się odważyłam. I muszę powiedzieć, że wyszedł świetny :) Miękki, z całkiem chrupiącą skórką. Tylko... Był słodki. Nie wiem, może właśnie taki powinien być? Mimo koperku wcinałam go z dżemem malinowym - pycha!

Sabik pisze...

Bloga podczytuję już codziennie...tym razem padło na chlebek z ricottą- jednym z moich ulubionych serków! Piekłam w maszynie, którą testuję od niedawna...od całkiem niedawna też rozpoczęłam przygodę z chlebkiem... Moje dzieci bardzo lubią domowe kromeczki i pieczywko ze sklepu już się u nas nie pojawia :-) Chlebek z ricottą wyszedł faktycznie sycący i aksamitny...ładne, równomierne pory... niestety podczas pieczenia trochę opadł. Smakował super i też jadłam go z miodem!! Tak lubię :-) Dziś piekę z żytnią ;-) a jutro nastawiam zakwas... Dziękuję za inspiracje Lisko!!

M. od F. pisze...

Lisko, jak myslisz, wyszedlby z maszyny?
Mam wreszcie maszyne wiec oczywiscie totalnie szaleje na jej punkcie ;)
Swoja droga to oryginalne, zaczac od chlebow na zakwasie, by w koncu po jakichs 10 miesiacach dojsc do drozdzowych z maszyny ;)
Ale do zakwasu wroce oczywiscie, jednak te chleby to inna klasa.
Na razie tylko sobie mieszka w lodowce a ja szaleje z maszyna i drozdzowcami nastawianymi wieczorem, rano cieplymi wyjmowanymi z maszyny :)

Liska pisze...

Wyjdzie z maszyny, tylko daj mniej drożdży. Fascynację maszyną rozumiem w pełni - jak mam lenia, też ją zaganiam do roboty. Zwłaszcza, jak mi się chce drożdżowego z kruszonką już, zaraz, natychmiast. Lubię maszynę. Pewnie, że chleby z niej nie równają się z tymi na zakwasie, ale lepsze to sto razy bardziej niż sklepowe.

M. od F. pisze...

Zmniejsze drozdze, choc nieznacznie, 20 dag na 500 g maki to nie wydaje mi sie tak duzo.
Za to postaram sie pamietac, zeby w polowie czasu rosniecia
(u mnie na programie zwyklym ostatnie rosniecie trwa 30 +30 min) przebic ciasto, moze wyjme tez mieszadelka wtedy.
Nie przerosnie i nie powinno opasc dzieki temu...
Taki mam plan i zobacze co jutro wyjdzie :)
Pozdrawiam :)

M. od F. pisze...

No i trzeba sie bylo posluchac i zmniejszyc drozdze i to znacznie, do 10 g, albo posluchac samej siebie i przebic chleb ;)
Ale akurat musialam wyjsc jak chleb rosl wiec przerosl i sie zapadl w sobie drastycznie....
Ale nastepnym razem bede madrzejsza, pozdrawiam :)

Sielskie Klimaty pisze...

pyszny chlebek! Wczoraj go upiekłam wykorzystując garnek rzymski, testowany pierwszy raz - faktycznie skórka jest bardzo chrupiąca...

Edyta Agnieszka pisze...

a mozna go zrobic w maszynie ?