2009-10-26

Pszenny chleb koperkowy




Właściwie jest to modyfikacja przepisu na Pszenny chleb z chrupiącą skórką. Zmniejszyłam jednak ilość drożdży i wody, dzięki czemu ciasto jest bardziej sprężyste i łatwiej się składa, tym samym łatwiej uformować z niego bochenek.
Ma chrupiącą skórkę, miąższ z dziurkami. Najsmaczniejszy jest w dniu upieczenia.

Pszenny chleb koperkowy z garnka

400 g mąki pszennej
280 g wody
1,5 łyżeczki soli (10 g)
6 g świeżych drożdży
1 łyżka drobno posiekanego świeżego koperku


Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać łyżką przez 30 sekund.
Miskę przykryć i odstawić na 12-18 godzin.
Następnie przełożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę, złożyć je na pół i jeszcze raz na pół, sklejając górę ciasta tak, by powstał okrągły bochenek.
Przełożyć na ściereczkę solidnie obsypaną mąką i zostawić do wyrastania:
ja przełożyłam chleb ze ściereczką do koszyka do wyrastania (można też przełożyć go ze ścierką do miski).
Odstawić na ok. 30 minut.
W tym czasie garnek żeliwny (mój ma średnicę 24 cm) wstawić do zimnego piekarnika i nagrzać piekarnik do 230 st C.
Po ok. pół godzinie zdjąć przykrywę garnka, przełożyć wyrośnięty chleb do garnka, przykryć przykrywką i piec 20 minut.
Po tym czasie zdjąć przykrywkę i dopiekać kolejne 15-30 minut. Skórka powina być złocista i chrupiąca.
Po upieczeniu wyjąć chleb z garnka na kuchenną kratkę i ostudzić.

Metoda bez garnka:

Można też ciasto przełożyć do keksówki wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami, odstawić do wyrastania na ok. godzinę (ciasto powinno wypełnić formę) i piec w piekarniku nagrzanym do 230 st c przez 10 minut, następnie zmniejszyć temp. do 210 i dopiekać kolejne 20-30 minut.
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.

Smacznego!

22 komentarze:

majana pisze...

Piękny chlebek!:))

Olciaky pisze...

O tak!
Taki mi się marzy:)
Każdy Twój chlebek jest przepiękny.
Musze namówić mamę na gliniany garnek,chce miec takie ksztalty chlebka jak Ty!:D

JanulaC pisze...

Krásny chlebík a určite aj velmi chutný!!!

Dorota pisze...

Lisko, jedno pytanie. Co robisz żeby chleby nie przywierały Ci do formy. Ja przez cały weekend piekłam i wszystko wyszło pyszne, ale wydarcie chlebów z foremek graniczyło z cudem. zamiast 2 chlebów mam 4 kawałki (lekko posmarowałam olejem, może za mało?)

Liska pisze...

Doroto,
niczym nie smaruję garnka. Tylko naprawdę solidnie go rozgrzewam.

kabamaiga pisze...

Mmmm uwielbiam koperkowe pieczywo. No i się pochwalę - dzięki Tobie Liso wyhodowałam wreszcie zakwas i upiekłam pierwszy chleb na zakwasie. Wielkie dzięki

Ewelosa pisze...

Lisko to już kolejny chleb jaki odważyłam się upiec dzięki Tobie.
Pisałam już nie raz i będę to powtarzała jak mantrę:
jesteś inpisracją dla moich poczynań piekarniczych.

Chlebek koperkowy właśnie się studzi a obok leży Pan co'Santi - nie miałam rodzynek i orzechów więc mój jest z żurawiną.

serdecznie pozdrawiam

Liska pisze...

Bardzo się cieszę. Dokładnie o tym myślałam, zakładając tego bloga. Cieszę się, że wszystko się spełnia.
Powodzenia w kolejnych chlebkach :)

Anonimowy pisze...

Jestem cichą wielbicielką Twoich blogów juz od jakiegoś czasu. Zaczęłam piec chlebki jakieś 3 miesiące temu, wszytsko idzie dokładnie jak piszesz :-) Ale ostatnio mam problem... kupiłam garnek żeliwny i wsiąkłam... nie jestm w stanie upiec nic innego tylko chlebki "garnkowe", metoda jedyna, co zrobić, żeby mieć ochotę na coś innego?
pozdrawiam
Marta

Liska pisze...

Marto,
ja też wsiąkłam w metodę garnkową. Właściwie nie robię nic innego, jak eksperymentuję i wymyślam różne chleby, które piekę w garnku. Mieszam mąki, dodaję różne dodatki, uczę się.
W porównaniu z tradycyjnymi metodami ta jest rzeczywiście dosyć spektakularna i trudno po niej wracać do innych metod, a zwłaszcza do przepisów, gdzie co kilka godzin trzeba coś robić z bochenkiem.
Z całą pewnością nic nie równa się z tradycyjnym chlebem na zakwasie i to jedyne, co mogę powiedzieć, by zachęcić Cię do porzucenia garnka na jakiś czas.
Na razie jednak sama jestem nieźle zakręcona, cóż. Jak bzik to bzik ;) Pozdrawiam Cię serdecznie.

Ewelina pisze...

O rany cudny jest ten chlebek- u mnie na Islandii, są tylko drożdże suche. Czy można zamiast świeżych takie dodać? Bardzo często do Ciebie zaglądam- masz same pyszności.

Liska pisze...

Tak. Wystarczy dać 2 g suchych.

majka pisze...

Pieklam ten chlebek juz dwa razy: raz w zaroodpornym naczyniu a drugi raz na kamieniu. Niestety mi nie wyszedl :( Tzn. byl bardzo dobry w smaku, mial chrupiaca skorke i fajne dziurki ale niestety nie wyrosl tak, jak powinien. Nie chcial juz rosnac w koszyku mimo, ze odstawilam go na 1 godz. Nie wiem, co zrobilam nie tak...?

Liska pisze...

A czy ciasto fermentowało 12-18 godzin przed formowaniem bochenka?

majka pisze...

Jutro bede robic ten chlebek po raz trzeci :) W koncu do trzech razy sztuka. Tym razem bede piekla w zeliwnym garnku (wreszcie dzis go dostalam) :))

Odpowiadajac na Twoje pytanie: ciasto fermentowalo przez 16 godzin. A pozniej juz nie chcialo zbytnio rosnac. Czy moge zwiekszyc ewentualnie ilosc drozdzy? Bede wdzieczna za odpowiedz :))

Anonimowy pisze...

tak jak ten chleb smakuje niebo! coś czuję, że odkrycie tej strony będzie mnie kosztowało przytycie wielu kilogramów ;) i będzie warto!

Pozdrawiam gorąco i chlebowo!

Olciaky pisze...

Dziękuję Ci Lisko za ten przepis:*
Jak ten chleb paaaachniaaał!:)

http://galeriachleba.blogspot.com/2010/05/chleb-z-garnka-z-koperkiem.html

Buziak

mirwena pisze...

Czy można użyć mniejszego garnka? Na przykład 16 cm. Czy to że chleb będzie wypełniał garnek, to znaczy dotykał ścianek nie zaszkodzi??? Pozdrawiam

Liska pisze...

Mirweno,
jak będzie rósł podczas pieczenia może się przykleić do przykrywki. Proponuję zmniejszyć ilość składników.

mirwena pisze...

Dziękuję :) Na razie podzieliłam porcję na pół i wyrastają dwa małe chlebki :DDD

Anonimowy pisze...

Można ten chleb piec w naczyniu zaroodpornym ,pod koniec pieczenia zdjąć pokrywke i dopiec z gory.

My stuff my life pisze...

mniam