2009-10-15

Pszenny chleb z chrupiącą skórką.




Jasny pszenny chleb czyli... prościej już nie można.
Wykorzystałam metodę pieczenia w garnku żeliwnym, ale podaję również wskazówki, jak upiec tradycyjnie.
Polecam jednak pieczenie w garnku, efekty, jak dla mnie, są znakomite.


Jasny, pszenny chleb z garnka

500 g mąki pszennej
350 g wody
1,5 łyżeczki soli (10 g)
10 g drożdży


Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać łyżką przez 30 sekund.
Miskę przykryć i odstawić na 12-18 godzin.
Następnie przełożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę, złożyć je na pół. Przełożyć na ściereczkę obsypaną mąką i zostawić do wyrastania:
ja przełożyłam chleb ze ściereczką do koszyka do wyrastania (można też przełożyć go ze ścierką do miski).
Odstawić na ok. godzinę.
W tym czasie garnek żeliwny (mój ma średnicę 24 cm) wstawić do zimnego piekarnika i nagrzać piekarnik do 230 st C.
Po ok. pół godzinie zdjąć przykrywę garnka, przełożyć wyrośnięty chleb do garnka, przykryć przykrywką i piec 20 minut.
Po tym czasie zdjąć przykrywkę i dopiekać kolejne 15-30 minut. Skórka powina być złocista i chrupiąca.
Po upieczeniu wyjąć chleb z garnka na kuchenną kratkę i ostudzić.

Metoda bez garnka:
Jeśli mamy kamień, można go rozgrzać w piekarniku do temperatury 230 st C. Jeśli nie, blachę wykładamy papierem do pieczenia, nagrzewamy piekarnik i wyrośnięty chleb przekładamy na gorącą blachę.
Po 10 minutach, zmniejszamy temperaturę do 210 st C i pieczemy kolejne 25-40 minut (czas pieczenia zależy od stopnia zrumienienia chleba - upieczony chleb, popukany od spodu, wydaje głuchy odgłos).
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.

Smacznego!


* na drugim zdjęciu, pod chlebem jasnym, mój ulubiony chleb na zakwasie, pieczony tradycyjnie.

59 komentarzy:

Agata pisze...

Lisko, mam takie pytanie od czapy trochę, ale zaryzykuję:)
jak pieczesz chleb w garnku rzymskim to z przykrywką, tą samą metodą, co w powyższym przepisie? Czy może zawsze zależy to od konkretnego przepisu?

co_zerka pisze...

Przepiękny wręcz zachwycający i jaki prosty:)
Mam pytanie - czy metodą garnkową można zrobić chleb na zakwasie?

Pozdrawiam

majka pisze...

Lisko, obydwa chlebki przepiekne. Czekaja w kolejce do upieczenia. Zarazilas mnie ta pasja pieczenia, oj zarazilas :)

Wlasnie dzis dostalam zamowiony kamien i lopate :) Ciesze sie jak dziecko i nie moge doczekac sie pierwszego pieczenia :)

Pozdrawiam cieplo :)

majana pisze...

Cudowny chleb! A jak ma chrupiącą skórkę tym lepiej, mniam!:)) Zgłodniałam...

Liska pisze...

Agato,
do tej pory piekłam z garnkiem rzymskim i kamieniem tak, jak w przepisie na ciabattę - czyli rozgrzany kamień, a na nim garnek do góry dnem. Piekłam tak chleb i bułki. Mam wrażenie, że piekąc w garnku żeliwnym chleb ma nieco inną skórę, jest bardziej popękany, ale w obu przypadkach przede wszystkim świetnie rośnie i ładnie się rumieni po odkryciu garnka.
Powinnam się wczytać nieco w to, co mówi Jim Lahey w książce, ale szczerze mówiąc, tak mi się spodobało eksperymentowanie, że staram się sama dojść do tego, co bardziej mi pasuje.
Muszę jeszcze spróbować sposobu, o którym piszesz, czyli rozgrzany roemertopf z przykrywką i do niego wrzucać wyrośnięty chleb - myślę, że to też może być dobra metoda, o ile garnek nie będzie zbyt niski dla konkretnego chleba.

Co_zerka,
moim zdaniem można.
W książce nie ma chlebów na zakwasie, ale ja zamierzam już wkrótce spróbować.

Majka,
jestem pewna, że Ci się spodoba pieczenie w ten sposób.

X X X

Pozdrawiam Was serdecznie :)

Agata pisze...

Lisko, kilka ostatnich moich wypieków wyglądało tak, że do zimnego pieca wkładałam garnek z wyrośniętym ciastem i piekłam bez przykrywki. Skórka była chrupiąca, nie popękana... A może taka metoda to błąd w sztuce?:)

Liska pisze...

Ja myślę, że to celowy błąd w sztuce. Pewnie tradycyjny piekarz by powiedział, że taka popękana skóra jest absolutnie niedopuszczalna, dla mnie to zaleta:) Agatko, piszesz o garnku glinianym, prawda? Bo w glinianych, kiedy piekę normalnie, też zawsze używam garnka bez przykrywki.

co_zerka pisze...

Dziękuję za odpowiedź. Chodzi mi po głowie (z nadmiaru mąki pszennej, przy braku żytniej) twój Biały chleb na zakwasie.
Zastanawiam się tylko jak zmienić Czy zmienić tylko sposób wyrastania - zamiast w keksówce to w koszyczku a następnie do garnka, a resztę zachować z przepisu na Chleb biały.
Czy wymieszać, zostawić na 12/18 godzin, dać wyrosnąć w koszyczku i wtedy do garnka?
Jak sądzisz?

Kinga pisze...

Lisko, zeliwnego sie jeszcze nie dorobilam i mysle nad upieczeniem tego chleba w rzymskim z przykrywka.
czy wysmarowac go czyms przed pieczeniem, aby chleb nie przywarl?
moj garnek rzymski jest prawie nowy, jak pewnie pamietasz :)

co_zerka pisze...

To znowu ja, wychodzi ze mnie jakiś natręt;)
Drożdże o których piszesz w przepisie to świeże czy suche? Jeśli świeże, to ile suchych powinnam użyć? 3 lub 4 gr?

Liska pisze...

Jaki natręt, no jaki natręt! ;D
W przepisie - świeże, zaraz dopiszę. Suchych dajemy trzy razy mniej niż świeżych czyli tutaj jakieś 3 gramy (1/2 łyżeczki). Ile byś nie dała tych drożdży, to przez noc ciasto pięknie przefermentuje i urośnie. I im mniej drożdży, tym lepiej.

co_zerka pisze...

Dziękuję :)

Liska pisze...

Proszę bardzo :)

Jswm pisze...

to chyba będzie ten? : http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61754495,61754495.html

zupełnie o nim zapomniałam :)

Liska pisze...

Jswm,
Ja dowiedziałam się o tej metodzie dopiero niedawno, a szkoda! Tyle pysznej ciabatty mi umknęło.
A piekłaś jeszcze w innych kombinacjach mąki? Dla mnie to po prostu odkrycie sezonu, nadziwić się nie mogę jakie to fajne, choć łapy mam nieźle poparzone.

Jswm pisze...

Ja naprawdę o nim zapomniałam! dopiero dziś, za Twoim przykładem, upiekę go ponownie. Najbardziej zależy mi na chlebach "zakwasowych" ale coś zakwas się mnie nie trzyma :))

Agata pisze...

Tak Lisko, mówiłam o glinianym garze:)

Anonimowy pisze...

JAK SIĘ NIE MA GARKA RZYMSIEGO I ŻELIWNEGO, TO W CZYM MA UPIEC TEN CHLEBEK?

Liska pisze...

Można upiec bez garnka. Podałam w przepisie drugi sposób.

Anonimowy pisze...

Czy można użyć formę żarodoporną z przykryciem zamiast garnka żeliwnego?

Anonimowy pisze...

Czy można użyć formę żarodoporną z przykryciem zamiast garnka żeliwnego?

luisafoodie pisze...

100 pytań do - ciąg dalszy :) czy zamiast żeliwnego garnka mozna uzyc takiej typowej podluznej czarnej brytfanny z przykrywką? tej co ma ucha na skos jakby?

Postanowiłam z okazji Dnia Chleba po raz pierwszy w życiu spróbować, zachęcona Twoim pzepisem. Wybrałam się nawet do rodzinnego domu po żeliwny garnek, ale on już chyba zakończył swoją karierę :( jedyne co mam to kapryśny piekarnik bez termostatu i taką brytfankę.

Będę szukać dalej przepisów - pewniaków, bo nie chcę zmarnować chleba :)

Pozdrawiam!

Liska pisze...

Dziewczyny, pojęcia nie mam zielonego.
Pewnie można.
A czy ta brytfanna czarna jest żeliwna czy ceramiczna?

luisafoodie pisze...

Jak najbardziej zeliwna, z tym, ze porownujac ja z typowym garnkiem zeliwnym, czyli takim powleczonym jeszcze warstwa emalii, jest duzo ciensza.

Taka: http://www.opinie.senior.pl/zdjecia/Formy-do-pieczenia-i-zapiekania/Brytfanna-emaliowana-owalna-30-cm-31406-big.jpg

Ech...nie bede juz zawracac Ci glowy i ide po drozdze. w przeciwnym przypadku chleb bede wypiekac nad ranem :) Sprobuje tak i dam znac jak wyszlo. Dzieki :)

Liska pisze...

Nad ranem, czyli jak prawdziwy piekarz :)
Ja bym spróbowała, czemu nie. (O ile można jej używać również w piekarniku rozgrzanym niemal do czerwoności ;) - to jest zwykle mój dylemat.
Trzymam kciuki!

Anonimowy pisze...

Dlaczego 'im mniej drożdży tym lepiej' ? Zawsze sądziłam,że jest odwrotnie! Drożdże to przecież pełnia smaku i doskonale wyrośnięte ciasto! Wyprowadź mnie proszę z błędu.

pa_ulinka pisze...

Lisko:) twoje chleby mnie po prostu urzekają :)

Anonimowy pisze...

Dziękuję Ewa

Anonimowy pisze...

W smaku - pyszny!
Był to mój pierwszy chleb, upieczony samodzielnie (wcześniej kupowałam w piekarni). Bardzo dziękuje za przepis, Twoją pracę i czas, jaki wkładasz w tę stronę.
Powodzenia w dalszych realizacjach,
Anna ; )

kalina29 pisze...

Lisko, zrobilam wczoraj ten chleb i zrobil furore. Sama zjadlam jeszcze cieplawa "pietke" posmarowana maslem i posypana sola... Poezja! Ten chleb jest niezwykle prosty. Niesamowite, ze nie trzeba zadnego zagniatania! A pieczenie w garnku to latwizna (na wszelki wypadek odkrecilam bakelitowa "raczke" od przykrywki, zeby sie nie uszkodzila wysoka temperatura). Na pewno wykorzystam jeszcze nie raz ta metode. Bardzo lubie twoj blog i mam pytanie czy znasz przepis na chlebki, w ktorych moznaby po upieczeniu podac zupe? Jak myslisz zwyczajny przepis jest wystarczajacy? Chodzi chyba glownie o rownomierna, niepopekana i nieprzemakalna skorke? pozdrawiam serdecznie!

luisafoodie pisze...

Lisko! jak obiecałam tak zrobiłam. Upiekłam chleb w bryfwannie i się pięknie udało. Dziękuję za przepis i dodanie otuchy :) z piekarskim pozdrowieniem :)

Anonimowy pisze...

Upiekłam w naczyniu żarodpornym. Wyrósł dokonale, skórka chrupiąca, miąsz wilgotny. Chyba nie ma wielkiego znaczenia rodzaj naczynia, tylko to, czy trzyma ciepło i jest zamknięte.

astromaria pisze...

Ale tu pysznie, będę zaglądać i edukować się.

Tilo pisze...

Spróbowałam :)
Wyszło :)
Jaka satysfakcja!!!
Smak jest wspaniały, ale skórka tylko dla tych, którzy mają hiper-zdrowe zęby. Co zrobiłam nie tak, że skórka jest okrutnie twarda?
(Bez kamienia i bez garnka piekłam).

Anonimowy pisze...

Witam,
Chelb wygląda fantastycznie ale natrafiłem na kilka kłopotów. 1.Zostawiłem miskę ze składnikami na noc i rano górna część ciasta miała taki twardy kożuszek,który miejscami przykleił się do scierki. Czy miska jest za mała? Używałem takiej wazy, która na dole miała mniejsza srednicę niż na górze.
2. Nie rozumiem do końca określenia "złożyć ciasto na pół", ponieważ jeżeli złożę ciasto na pół to wyjdzie mi taki rogal a nie okrągłe ciasto...poza tym ta skorupa..
Nie mniej ciasto w tej chwili wyrasta w koszyku, zobaczymy co będzie dalej.

Pozdrawiam i gratuluje fantastycznego bloga.

Łukasz

Anonimowy pisze...

Upieklam w garnku rzymskim.REWELACJA!!!!
Nie byl tak pieknie popekany jak Twoj,ale tak smaczny,ze nie da sie opisac.

Ewelosa pisze...

Witaj Lisko

Na poczatku był blog Liski i wielki podziw dla wyczynów piekarskich :). To właśnie dzieki takim między innymi pasjonatom jak Ty postanowiłam zrobić swój pierwszy chleb - taki prwadziwy, domowy, pachnący i swojski.

Nie mam doświadczenia piekarskiego - nie rozumię narazie hydracji czy robienia zakwasów ale wszytsko przede mną.

Zrobiłam Twój chlebek pszenny - moja rodzina jest nim zachwycona. Prawdę mówiąc się nim nie dziwię - chleb jest przepyszny.

Nie mam narazie garnka rzymskiego ale poradziłam sobie w inny sposób - upiekłam chlebek w garnku tefala z pokrywką. Wyszedł :)

Lisko dziękuję za inspiracje :)

serdecznie pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Przyznam, że byłam sceptyczna, jeśli chodzi o pieczenie chleba w garnku. Spróbowałam. Łapki poparzone (miałam problem z włożeniem wyrośniętego chleba do niemiłosiernie gorącego garnka), troszkę się przechylił na jedną stronę, po moim "cudowaniu" przy wkładaniu, ale wyszedł cudny. Pachnący, z idealną skórką i naprawdę smaczny. Smakuje najlepiej pierwszego dnia, ale to chyba wada wszelkich chlebów pieczonych na drożdżach. Dziękuję za przepis i inspirację. Pozdrawiam serdecznie. Kati

mer pisze...

Od jakiegoś czasu korzystam z przepisów, które tu prezentujesz. Jedne wychodzą mi lepiej inne gorzej. Zawsze jednak są smakowite. Dziękuję Ci bardzo ;)

W wolnej chwili zapraszam do siebie na bloga, który dopiero się formuje i przydadzą mu się jakieś komentarze ;)

popierwsze.blogspot.com

majka pisze...

Lisko, upieklam ten chlebek kilka dni temu. Jest przepyszny! Dziekuje za swietny przepis :)

P.S. Po tamtym chlebie nie ma juz dawno sladu. Wlasnie pieke (juz po raz drugi) Twoj chlebek z koperkiem :))

Anonimowy pisze...

Lisko, mam pytanie - czy, Twoim zdaniem, uda się chleb pieczony w prodiżu? Mam ogromną ochotę upiec ten chlebek a piekarnik czeka na serwis...

ejmi

dagnyy pisze...

moglabys mi doradzic, jak opcje w piekarniku wybrac? termoobieg? gora dol? zawsze sie nad tym zastanawiam..

Liska pisze...

Ejmi,
nigdy nie piekłam chleba w prodiżu, więc bardzo trudno mi powiedzieć.

Dagnyy,
ja piekę góra-dół. Rzadko korzystam z funkcji termoobiegu.

Anonimowy pisze...

Zaryzykowałam prodiż (z dwiema grzałkami - góra, dół) :) Upiekłam na początek chleb pszenno-żytni dla zapracowanych. Dopiekł się bardzo ładnie, ma złotą chrupiącą skórkę :) Tylko bochenek wyszedł mi szerszy, niższy, i z mniejszymi oczkami niż na Twoich zdjęciach. Ale bardzo smaczny :)

Pozdrawiam,
ejmi

Liska pisze...

Ejmi,
może w prodiżu warto robić z większej ilości składników?

Pozdrawiam!

bernasie pisze...

Dzięki za przepis. Kupiłam garnek żeliwny, bo tak bardzo spodobał mi się Twój chlebek na zdjęciach, że nie mogłam się powstrzymać :) Wyszedł doskonały - świetny blog, bardzo dziękuję.

Anonimowy pisze...

Witam :-)
Czy mąka w tym przepisie to zwykła pszenna czy pszenna chlebowa?? Mam ostatnio kłopot z zakupem chlebowej a z pewną nieśmiałością podchodzę do zwykłej!!
A tak by the way - Lisko jesteś moim guru chlebowym:-) Pozdrawiam:-)A.

Liska pisze...

Może być dowolna pszenna. Wyjdzie z każdej :)

Anonimowy pisze...

Dziękuję :-)
Idę mieszać:-)
A.

Anonimowy pisze...

Lisko a czy ten chlebuś wyjdzie w keksówce?

Youstynka

Liska pisze...

Tak, powinien wyjść w keksówce.

Anonimowy pisze...

hmmm.... nie wiem co się dzieję :( Chlebek robię dokładnie według przepisu (jak zawsze przy nowym przepisie) no i nie wychodzi. W środku ma piękne dziurki, ale jest wilgotny i ekspresowo twardnieje. Próbowałam go nawet jeszcze dopiekać 10-15 minut w niższej temperaturze, ale niestety bez rezultatu. I skórka wychodzi mi prawie kamienna :( Nie wiem co jest tego przyczyną.

dziewczyna marynarza. pisze...

czy zamiast naczynia żaroodpornego mogę użyć zwykłej podłużnej formy do ciasta?

muzzy pisze...

dzis upieklam ten chleb, to moj pierwszy w zyciu! wyszedl pyszny, wilgotny w srodku, duuuuze dziurki i chrupiaco-ciagnaca sie skorka. ciekawe jaki bedzie jutro rano:)

solniczka pisze...

Witam Lisko a ja trafiłam na twojego bloga przez polecenie pewnej osoby na jego forum :) i taka jestem wdzieczna bo juz od dawna mialam zamiar upiec chclebek jednak strasznie sie boje zmarnowanego czasu i skladnikow wiec kuszę sie początkowo na ten chclebek pszenny :)
Trzymaj za mnie kciuki za chwile jade na zakupy i mam zamiar jeszcze dzisiaj zrobic ta pysznosc a jutro bede miala świezy chlebek :D Pozdrawiam z cala pewnoscia napisze co wyszlo :D

solniczka pisze...

A wiec chleb dzisiaj upieczony... wyszedl pyszny lecz... no wlasnie zawsze musi byc jakies ale...nie wyrósł tak wysoki jak chcleb powinien jednak zastrzezen co do calej reszty nie mam skórka idealna, miąsz takze tylko ta wysokość... Wiem jednak że problem lezy po stronie tego iż w moim domu jest dość chlodno co nie sprzyja wyrastaniu ciasta ech no nic napewno sie nie zraze i bede probowac wciaz i wciaz :) dziekuje za inspirację :)
Serdecznie pozdrawiam.

P.S
Myślę, ze w najblizszym czasie umieszcze zdjecia na blogu www.solniczka.wordpress.com

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie
Niedawno zaczelam przygode z pieczeniem chleba, nawet udalo mi sie zrobic dobry zakwas. I mam pytanie - czy, i w jaki sposob mozna przerobic przepis ktory zawiera tylko drozdze na przepis z zakwasem. Prosze powiedz jeszcze dlaczego bardzo czesto do chleba na zakwasie dodaje sie tez drozdzy.
Dziekuje z gory za wskazowki. pozdrawiam serdecznie
Jola

kulinarny-świat pisze...

Przepis fenomenalny, wykonałam mój pierwszy chleb z rewelacyjnym rezultatem. Smaczny i w zasadzie bez komplikacji. A ta skórka chrupiąca mmm... ciężko się jej oprzeć, oczywiście piętka została skonsumowana na ciepło z masełkiem. I tak rozpoczęła się moja przygoda z chlebem która mam nadzieję że będzie trwać. Dziękuję za przepis i pozdrawiam.

Ska pisze...

Witaj Lisko,
wczoraj zrobiłam masę chlebową i mam pewne obiekcje. Ciasto od razu wydało mi się niepokojąco rzadkie. Poza tym mocno kleiło się do rąk.
Wyrosło pięknie, jednak jest strasznie rzadkie i zamiast ułożyć mi się w bochenek, po prostu rozlało się na blasze.. Dodam, że wszystkie składniki odmierzałam na wadze, która jest dokładna co do grama.. Czy to kwestia mąki? Użyłam Szymanowskiej.
Chleb właśnie się piecze, widzę, że trochę się podniósł i zaczyna przypominać kształtem taki prawdziwy, jednak mam wątpliwości co do jego konstystencji. Nie powinna przypominać konstystencji ciasta do pizzy?
Dziękuję za odpowiedź!