2011-02-21

Focaccia z ziarnami


Tę pyszną focaccię piecze się w dużej blasze, a następnie kroi na duże kwadraty, z których po przekrojeniu można zrobić kanapki.
Można ją również pokroić na małe, cienkie kromki i zjeść z zupą albo stostować robiąc z nich chrupiące grzanki.
I mimo iż jest to pieczywo na drożdżach, to drugiego dnia po upieczeniu jest równie świeże. Ważne tylko, by przykryć je po wystudzeniu ściereczką.

Focaccia z ziarnami
/zmodyfikowany, na podst. przepisu Daniela Leadera/

450 g wody
600 g mąki pszennej
50 g nasion sezamu
50 g nasion słonecznika
50 g siemienia lnianego
30 g oliwy z oliwek
20 g świeżych drożdży (lub 1,5 łyżeczki drożdży instant)
1 łyżka (20 g) cukru
1,5 łyżeczki soli morskiej

Wszystkie składniki połączyć w misce i dokładnie wymieszać lub zmiksować. Ciasto będzie dosyć rzadkie. Jeśli tak nie jest, dolewamy ok. 50-70 g wody.
Dużą blachę (ok. 25 x 37 cm) delikatnie posmarować oliwą i oprószyć mąką.
Wlać do niej ciasto, wierzch posypać ulubionymi ziarnami (użyłam mieszanki sezamu, słonecznika, siemienia lnianego i płatków soli morskiej) i odstawić do wyrastania, aż ciasto wypełni ok. 3/4 blaszki - zajmie to. ok. 40-60 minut.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić wyrośnięte ciasto i piec ok. 30-40 minut, aż wierzch będzie złotobrązowy.
Po upieczeniu i ostudzeniu, pokroić na kwadraty.

Smacznego!

17 komentarzy:

dotblogg pisze...

wygląda przepysznie:) lubię jak jest dużo ziaren w pieczywie-wtedy jest co chrupać:)
gratuluję wyróżnienia i będę czekać na wspaniale napisaną, ciepłą, pachnącą przyprawami i wypełnioną genialnymi fotografiami książkę kucharską!
J.

Kubełek Smakowy pisze...

Znowu kusisz, znowu kusisz. A tyle mam pracy...

Anonimowy pisze...

Nie umiałam się powstrzymać od obserwowania tego bloga. Ale, do licha, czemu nie da się odchudzić dietą węglowodanową?!

aga pisze...

ale pyszniutko wygladaja te kromeczki, nic tylko wcinac ze smakiem:)

Zaytoon pisze...

Tak sobie właśnie ostatnio myślę, że ogromną mam na focaccię ochotę. Czytasz mi w myślach, Lisko! ;)

Pozdrawiam!

Majana pisze...

Ale ładna! Nie jadłam takiej jeszcze.
Pozdrawiam:)

Ag Pe pisze...

Wygląda przepysznie. Lubię takie słone przekąski, więc podoba mi się bardzo ten przepis.

Tilianara pisze...

To mój ulubiony rodzaj pieczywa na pożywne kanapki. Focaccia pokrojona w prostokąty i przekrojona na pół, z całą masą warzyw i innych dodatków :)

Daria i Jarek pisze...

Wow, super foccaccia!!!
Czy myslisz Lisko, ze mozna by bylo zastápic make pszenna maka pelnoziarnista? ciekawa jestem? Bo ostatni mam bzika na punkcie pelnoziarnistego pieczywa... :)

pozdrawiam

Sylwia pisze...

Cudownie!! Wszystko mam i piekę. :) Lisko ja bym jeszcze proponowała podział wszystkich wypieków na dwa działy. Te które można upiec od razu czyli ta propozycja i te które potrzebują dużo, dużo czasu (np. chleb ulubiony) Myślę, że to by ułatwiło nam czytelnikom wybór. Bo jeśli zagapię sie z chlebem ulubionym to przecież na drugi dzień coś muszę jeść. :) Dziś spadła mi z nieba fociaccia. :)

monique pisze...

Lisko Droga powiedz mnie nie doświadczonej bidulce czy ta woda i oliwa w tym przepisie to są w gramach czy mililitrach ???? bo zagubiłam się totalnie.... ściskam mocno..

Sylwia pisze...

w gramach :)

Anonimowy pisze...

Witam. Ja mam taką wątpliwość zupełnie nie związaną z focaccią. Otóż czy używając drożdży instant w miejsce świeżych należy postępować w jakiś określony sposób? Pytam, ponieważ cokolwiek bym nie piekła z użyciem drożdży instant mi nie wychodzi. Aktualnie wyjęłam zakalca na całej szerokości ciasta.

Pozdrawiam,
Iza.

ViMuff pisze...

Czy mogę na własny użytek przepisać sobie pani przepisy, z ktorych korzystałam?

Anonimowy pisze...

Lisko,

trochę nie na temat focaccii. chciałabym zrobić ten chleb http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/08/najatwiejszy-chleb-zytni.html z podwójnej ilości ciasta w okrągłym Romertopf Pane (jak Twój). Możesz mi napisać, ile powinnam go piec? podejrzewam, że zamiast 2x30min będzie pewnie 2x45-50. będę wdzięczna za info, bo w weekend robię go na prezent a wielki okrągły bochen prezentuje się na pewno lepiej niż z kantami :)
magda

Liadan pisze...

Ah, tak wiele u Ciebie przepisów, że chyba całą noc przesiedzę czytając tylko Twój blog.
Ten wydaję się tak prosty, że zastanawiam się gdzie jest haczyk i czy na pewno wyjdzie mi tak jak wyjść powinien. Spróbować nie zaszkodzi, kiedyś musi być ten pierwszy raz.

Pozdrawiam i dziękuję, za tak fajny blog.

Liadan

Anonimowy pisze...

Super ta focaccia, robiłam drugi raz.
Muszę jeszcze spróbować tę z ziemniakami. Chleby są jak na razie dla mnie poza zasięgiem, ale focaccię robi się latwo i wychodzi, a jak smakuje... mmiam Goska